Wojna w Ukrainie znów pokazała swoje najtragiczniejsze oblicze. Tym razem dramat rozegrał się w miejscu, przez które każdego dnia przewijają się pasażerowie. Najnowsze informacje przekazane przez ukraińskie władze nie pozostawiają złudzeń co do skali wydarzeń.
Tragedia na dworcu w Dnieprze. Potwierdzono śmierć 13 osób
W czwartek 29 października 2026 roku przed południem rosyjski dron uderzył w peron dworca kolejowego w Dnieprze, w środkowo-wschodniej Ukrainie. W miejscu zdarzenia znajdowali się pasażerowie oczekujący na podróż. W pobliżu stał również pociąg numer 866, obsługujący trasę Dniepr–Zaporoże.
Zobacz także:
Informacje przekazane przez ukraińskie władze są dramatyczne. Szef władz obwodu dniepropietrowskiego Ołeksandr Hanża potwierdził śmierć 13 osób. Początkowo informowano także o co najmniej pięciu rannych. Później pojawiły się kolejne doniesienia, które pokazały pełniejszy obraz tragedii.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że liczba poszkodowanych wzrosła do dziesięciu. Na miejscu pracowały służby ratunkowe, a rannym udzielano niezbędnej pomocy medycznej. Potwierdzone dane dotyczące ofiar sprawiły, że wydarzenia w Dnieprze stały się kolejnym tragicznym rozdziałem trwającej wojny.
Szczególnie poruszające są okoliczności zdarzenia. Dron trafił w peron, przy którym znajdowały się dwa składy kolejowe – zwykły pociąg podmiejski oraz pociąg pasażerski. Było to miejsce przeznaczone dla podróżnych, którzy korzystali z codziennych połączeń kolejowych.
Zełenski zabrał głos po tragedii. Padły mocne słowa pod adresem Rosji
Na wiadomości z Dniepru zareagował Wołodymyr Zełenski. Ukraiński prezydent opublikował 29 października wpis na platformie X, w którym odniósł się do tragicznego bilansu ataku. Potwierdził śmierć 13 osób oraz poinformował o dziesięciu rannych. Przekazał także wyrazy współczucia rodzinom i bliskim ofiar.
Jednak na kondolencjach się nie skończyło. Zełenski wykorzystał tę sytuację, by zwrócić uwagę na działania społeczności międzynarodowej wobec Moskwy. W jego ocenie dotychczasowa presja gospodarcza nie powinna być zmniejszana, skoro rosyjskie ataki na Ukrainę nadal trwają.
Ukraiński przywódca poruszył również kwestię znoszenia części sankcji dotyczących rosyjskich oligarchów i sektora energetycznego. Zapytał, ile kolejnych ataków przeprowadzono mimo takich decyzji. Jego stanowisko było jednoznaczne – ustępstwa wobec Rosji nie mogą zastępować zdecydowanej reakcji na eskalację wojny.
Pilny apel do Europy i USA. Zełenski domaga się kolejnych kroków
Po tragedii na dworcu kolejowym prezydent Ukrainy skierował wyraźny apel do najważniejszych zachodnich partnerów. Wskazał Unię Europejską, Stany Zjednoczone oraz państwa grupy G7 jako podmioty, które powinny podjąć kolejne działania wobec Rosji.
Zełenski wezwał do wprowadzenia nowych, silniejszych sankcji. Podkreślił, że ograniczenia wymierzone w Moskwę i jej zaplecze wojenne nie powinny być łagodzone tak długo, jak trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Podziękował też wszystkim, którzy są gotowi wesprzeć takie rozwiązanie.
Tragedia w Dnieprze ponownie postawiła więc na pierwszym planie nie tylko los cywilnych pasażerów, lecz także pytanie o dalszą reakcję Zachodu. Potwierdzony bilans to 13 zabitych i dziesięciu rannych. Dla rodzin ofiar najważniejszy pozostaje jednak wymiar ludzki tej katastrofy – podróż, która zakończyła się niewyobrażalnym dramatem.
Obserwuj nas na Google







