Wszystko wydarzyło się w poniedziałek, 19 października, na międzynarodowym lotnisku Jorge Chávez w Limie, stolicy Peru. Samolot linii LATAM Airlines Peru miał wyruszyć w krajowy rejs do miasta Piura. Zamiast spokojnego odlotu doszło jednak do niebezpiecznego zdarzenia, które wymagało natychmiastowej reakcji.
Ogień pojawił się tuż przed startem. Pasażerowie byli już w samolocie
Maszyna przygotowywała się do lotu, gdy doszło do pożaru. Płomienie pojawiły się w rejonie lewego skrzydła samolotu. W tym czasie na pokładzie znajdowali się już pasażerowie, którzy oczekiwali na rozpoczęcie podróży. Zdarzenie całkowicie zmieniło przebieg zaplanowanego rejsu.
Zobacz także:
Nagrania z lotniska w Limie szybko trafiły do mediów społecznościowych. Widać na nich płomienie oraz gęsty dym wydobywający się z okolic lewego skrzydła maszyny. Obrazy wywołały ogromne poruszenie, szczególnie że samolot nie był pusty. W jego wnętrzu znajdowali się ludzie przygotowani do odlotu.
Sytuacja wymagała natychmiastowego działania. Podjęto decyzję o ewakuacji wszystkich pasażerów. Zamiast wyruszyć w zaplanowaną trasę, podróżni musieli opuścić pokład. Najważniejsze było zapewnienie im bezpieczeństwa w chwili, gdy przy samolocie pojawił się ogień.
Co szczególnie istotne, mimo groźnie wyglądających nagrań nie pojawiły się informacje o osobach poszkodowanych. To kluczowa wiadomość w obliczu zdarzenia, które na udostępnionych w internecie filmach wygląda niezwykle niepokojąco.
Linie lotnicze przerwały milczenie. Tak wyjaśniono zdarzenie w Limie
Po pożarze głos zabrały linie LATAM Airlines Peru. Przewoźnik potwierdził wystąpienie nieprzewidzianego zdarzenia technicznego. W oficjalnym komunikacie poinformowano również o uruchomieniu odpowiednich procedur bezpieczeństwa. To właśnie one miały zapewnić właściwą reakcję na sytuację.
Linie lotnicze przeprosiły pasażerów za powstałe niedogodności. Podkreśliły także, że bezpieczeństwo lotnicze pozostaje dla firmy najwyższym priorytetem. Komunikat nie zawierał jednak szczegółowego wyjaśnienia technicznej przyczyny pojawienia się ognia przy skrzydle samolotu.
Informacje o zdarzeniu przekazały między innymi specjalistyczny serwis Breaking Aviation News & Videos oraz peruwiańska agencja prasowa Agencia Andina. Szczególną uwagę przyciągnęły jednak nagrania przedstawiające samą maszynę. Widok płomieni na lotnisku wystarczył, aby historia błyskawicznie zyskała rozgłos.
Zamiast lotu do Piury była ewakuacja. Te obrazy trudno zignorować
Plan podróży był prosty. Samolot miał wystartować z Limy i dotrzeć do Piury, miasta położonego w Peru. Pasażerowie znajdowali się już na pokładzie, a od rozpoczęcia rejsu dzielił ich ostatni etap przygotowań. Niespodziewany pożar sprawił jednak, że zaplanowana podróż została przerwana jeszcze na lotnisku.
Całe zdarzenie zwraca uwagę na moment, w którym doszło do pojawienia się płomieni. Maszyna nie zdążyła wystartować, a pasażerowie nadal znajdowali się w jej wnętrzu. Konieczne było więc ich szybkie opuszczenie samolotu. Z dostępnych informacji wynika, że ewakuacja objęła wszystkie osoby podróżujące tym rejsem.
Choć obrazy ognia i dymu mogą budzić ogromny niepokój, najważniejszy pozostaje fakt, że nie zgłoszono osób poszkodowanych. Przyczyna techniczna zdarzenia nie została szczegółowo przedstawiona w komunikacie przewoźnika. Wiadomo natomiast, że rejs, który miał być zwykłą podróżą krajową, zakończył się alarmem jeszcze przed startem.
BREAKING: LATAM A320 engine catches on fire while departing Lima Jorge Chavez International Airport, Peru. In a statement the airline said " an unforeseen technical event occurred before takeoff, and for this reason the preventive disembarkation of all passengers was determined, prioritizing their safety at all times."
— Breaking Aviation News & Videos (@aviationbrk) October 19, 2026
Obserwuj nas na Google







