Krakowskie zoo poinformowało we wtorek, 6 października, o wydarzeniu z minionego weekendu. Dotyczy ono jednego z najbardziej charakterystycznych mieszkańców ogrodu. Denar miał 14 lat, a niemal całe swoje życie spędził właśnie w Krakowie.

Denar był częścią krakowskiego zoo przez ponad 13 lat. Teraz jego opiekunowie przeżywają trudne chwile

Denar, samiec żyrafy Rothschilda, zmarł w miniony weekend. Do Krakowa trafił w 2013 roku z czeskiego zoo w Libercu. Miał wtedy niespełna 15 miesięcy. Od tamtej chwili przez ponad 13 lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych zwierząt w krakowskim ogrodzie zoologicznym.

Zobacz także:

Urodzony w 2012 roku Denar zapisał się w pamięci pracowników jako duży i piękny samiec o spokojnym oraz nieśmiałym usposobieniu. Dla osób, które zajmowały się nim każdego dnia, nie był jedynie kolejnym mieszkańcem zoo. Przez lata powstała między nimi codzienna relacja oparta na zaufaniu i wzajemnym poznaniu.

Właśnie dlatego wiadomość przekazana przez ogród ma tak osobisty wydźwięk. Pracownicy podkreślili, że Denar pozostanie w ich pamięci jako spokojny, dostojny i wyjątkowy mieszkaniec. Jego obecność przez lata była stałym elementem ich pracy i codzienności.

Wcześniej pojawiły się problemy. Opiekunowie i lekarz stale obserwowali Denara

Jak poinformowało zoo, od dłuższego czasu u Denara występowały problemy z pobieraniem pokarmu. Opiekunowie reagowali na jego potrzeby, modyfikując dietę i dostosowując ją do aktualnego stanu zwierzęcia. Samiec pozostawał również pod bieżącą obserwacją opiekunów oraz lekarza weterynarii.

Pomimo podejmowanych działań Denar zmarł w miniony weekend w wieku 14 lat. Krakowskie zoo nie podało jeszcze bezpośredniej przyczyny. Trwają szczegółowe badania, które mają pomóc ją ustalić. Na tym etapie placówka nie przekazała dalszych informacji dotyczących ich wyników.

Denar był dużym, pięknym samcem o spokojnym i nieśmiałym charakterze. Od dłuższego czasu opiekunowie obserwowali u Denara problemy z pobieraniem pokarmu. W związku z tym jego dieta była modyfikowana i dostosowywana do jego potrzeb. Jego stan był na bieżąco obserwowany przez opiekunów i lekarza weterynarii. Mimo podejmowanych działań Denar zmarł w miniony weekend. Obecnie prowadzone są szczegółowe badania, które mają pomóc ustalić bezpośrednią przyczynę jego śmierci. Dla jego opiekunów jest to szczególnie trudny moment. - można wyczytać w przejmującym wpisie Krakowskiego ZOO zamieszczonym na Facbooku.

Pożegnanie Denara poruszyło także pracownika zoo. Wspomina wyjątkowego podopiecznego

Emocje widać również w reakcji jednej z osób pracujących w zoo. Pod informacją o Denarze pojawiło się osobiste pożegnanie pracownika, który nazwał go jednym z najbardziej wyjątkowych zwierząt, jakimi miał okazję się opiekować.

Dla zespołu krakowskiego zoo to szczególnie trudny moment. Przez ponad dekadę Denar był częścią miejsca, które dla wielu odwiedzających kojarzyło się właśnie z jego charakterystyczną sylwetką. Przyjechał do Krakowa jako bardzo młody samiec, a później spędził tu zdecydowaną większość swojego życia.

Teraz po ponad 13 latach jego miejsce pozostanie puste. Zoo podkreśla, że Denara będzie bardzo brakowało. Dokładna przyczyna jego odejścia ma zostać ustalona po zakończeniu prowadzonych badań.