Na północnym odcinku frontu doszło do podwójnego uderzenia w obiekt wykorzystywany przez rosyjskie siły. Według informacji przekazanych wraz z nagraniem w bazie miała być przechowywana amunicja, a przez teren przewijało się wielu wojskowych.
Dwa uderzenia i potężne eksplozje. Ten obiekt znalazł się na celowniku
Opublikowane w mediach społecznościowych nagranie pokazuje atak na rosyjski punkt dowodzenia. Obiekt miał pełnić funkcję większej bazy wojskowej. Co szczególnie zwraca uwagę, prowadzona tam aktywność miała nie być specjalnie ukrywana.
Zobacz także:
Na filmie widać dwa uderzenia i następujące po nich eksplozje. Według informacji opisujących nagranie atak przeprowadzono z wykorzystaniem ukraińskiego lotnictwa. W ostatnich miesiącach samoloty MiG-29 są wykorzystywane przez Ukrainę także do przenoszenia zachodnich bomb szybujących.
Broń za około milion złotych. Podejrzenie pada na francuskie bomby
Skala eksplozji może wskazywać, że w ataku wykorzystano francuskie precyzyjne bomby szybujące HAMMER. Ukraina używa tego uzbrojenia z samolotami MiG-29, rażąc rosyjskie cele z większej odległości.
Cena pojedynczej bomby HAMMER jest szacowana na około milion złotych. Tym razem celem miał być punkt dowodzenia, w którym według relacji związanej z nagraniem Rosjanie gromadzili również amunicję. Sam materiał nie pozwala jednak niezależnie potwierdzić dokładnej skali strat.
Rosjanie mieli nie ukrywać swojej aktywności
Najbardziej zaskakujący jest opis sytuacji poprzedzającej atak. W rejonie obiektu miała być widoczna wzmożona aktywność personelu, a miejsce wykorzystywano również do magazynowania amunicji. Wszystko to miało odbywać się bez szczególnego maskowania.
Nagranie z uderzenia szybko trafiło do mediów społecznościowych. Pokazuje kolejny przypadek wykorzystania przez ukraińskie lotnictwo zachodniego uzbrojenia przeciwko rosyjskiej infrastrukturze wojskowej.
Obserwuj nas na Google






