Do zdarzenia doszło 2 października. Bliscy mężczyzny zgłosili, że od kilku godzin nie mieli z nim kontaktu. Tuż przed godz. 21 sprawą zajęła się sopocka policja. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania na cmentarzu, które o tej porze było już opustoszałe.
Sopot. Niepełnosprawny 53-latek został uwięziony na cmentarzu
Policjanci ruszyli na teren cmentarza w Sopocie. Warunki nie ułatwiały zadania. Było ciemno, temperatura była niska, a na rozległym terenie nekropolii trzeba było sprawdzać kolejne miejsca. Nie było pewności, gdzie dokładnie znajduje się poszukiwany 53-latek.
Zobacz także:
Sytuacja była tym bardziej niepokojąca, że mężczyzna z niepełnosprawnością nie mógł samodzielnie wydostać się z cmentarza. Nie miał też możliwości wezwania pomocy przez telefon. Urządzenie było rozładowane, więc kontakt ze światem został całkowicie odcięty. Jak wynika z informacji przekazanych przez policję, 53-latek spędził na terenie nekropolii około ośmiu godzin. Przez cały ten czas nie miał dostępu do jedzenia ani picia. Był wyraźnie zmarznięty i wyczerpany.
Policjanci usłyszeli wołanie w ciemności
Cmentarz przeszukiwali młodszy aspirant Radosław Kotwicki oraz sierżant Anna Składanowska. Funkcjonariusze sprawdzali kolejne części nekropolii, próbując odnaleźć mężczyznę, z którym od wielu godzin nie było żadnego kontaktu.
W pewnym momencie z oddali policjanci usłyszeli wołanie o pomoc. Natychmiast ruszyli w kierunku, z którego dochodził głos. Po krótkiej chwili odnaleźli poszukiwanego 53-latka.
Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy przebadali 53-latka, sprawdzając jego stan po wielu godzinach spędzonych na zewnątrz. Następnie mężczyzna został przekazany pod opiekę rodziny.
Policja po tej historii zwraca uwagę na jeden szczegół
Sopoccy funkcjonariusze wykorzystali tę sytuację, by przypomnieć o znaczeniu reagowania na osoby, które mogą potrzebować wsparcia. Jesienią warunki atmosferyczne mogą szczególnie szybko dać się we znaki osobom starszym, chorym oraz osobom z niepełnosprawnościami.Dłuższe przebywanie na zewnątrz przy niskiej temperaturze może prowadzić do wychłodzenia i osłabienia.
Policjanci apelują, by nie przechodzić obojętnie obok osób, które mogą mieć problem z samodzielnym poruszaniem się lub powrotem do domu. Jeżeli istnieje zagrożenie dla życia lub zdrowia, należy skontaktować się z numerem alarmowym 112.
Obserwuj nas na Google





