Przygotowania do 1 listopada nabierają tempa. Na cmentarzach pojawiają się znicze, kwiaty i zielone wiązanki. Właśnie te ostatnie znalazły się pod szczególną lupą służb. Ruszyła akcja, która ma ukrócić proceder nasilający się przed świętem.

Nawet 500 zł mandatu przed Wszystkimi Świętymi. Ruszyła akcja Stroisz 26

Straż Leśna rozpoczęła akcję Stroisz 26, która obejmuje kontrole w lasach oraz punktach sprzedaży dekoracji nagrobnych. Funkcjonariusze sprawdzają, skąd pochodzą gałęzie wykorzystywane do przygotowywania wiązanek. W działania zaangażowane są również inne służby, w tym policja.

Zobacz także:

Powód? Przed 1 listopada gwałtownie rośnie zainteresowanie stroiszem, czyli gałązkami drzew iglastych wykorzystywanymi do ozdabiania grobów. Szczególnie poszukiwane są gałęzie jodły, świerku i sosny. Ich pozyskiwanie bez odpowiedniego zezwolenia może jednak oznaczać poważne konsekwencje finansowe.

Nie chodzi przy tym o karanie za samo położenie wiązanki na nagrobku. Problemem jest nielegalne pozyskiwanie roślin z lasu. Osoby, które samowolnie wycinają gałęzie lub zbierają chroniony prawem materiał leśny, mogą otrzymać mandat sięgający 500 zł.

Nie tylko gałęzie. Za te materiały również można zapłacić karę

Lista materiałów, których nie wolno bezprawnie zabierać z lasu, jest dłuższa, niż mogłoby się wydawać. Oprócz gałęzi kontrolowany jest również nielegalny zbiór mchu, kory czy wrzosu. Wszystkie te elementy bywają wykorzystywane do tworzenia naturalnych dekoracji cmentarnych.

Największym problemem jest niszczenie młodych drzew iglastych. Obcinanie ich gałęzi, a zwłaszcza pozbawianie wierzchołków, może zaburzyć dalszy rozwój roślin. Dlatego leśnicy nie ograniczają się wyłącznie do kontroli sprzedawców. Sprawdzają również miejsca, w których dochodzi do pozyskiwania stroiszu.

Mandat do 500 zł nie musi być jednak końcem konsekwencji. Jeżeli nielegalne pozyskiwanie gałęzi odbywa się na większą skalę, sprawa może trafić do sądu. Dla osób liczących na szybki zarobek przed Wszystkimi Świętymi może to oznaczać znacznie poważniejsze kłopoty.

Kupujesz wiązankę na grób? Na jedną rzecz trzeba uważać

Akcja Stroisz 26 obejmuje także miejsca, w których sprzedawane są gotowe ozdoby. Służby weryfikują legalność pochodzenia wykorzystywanych gałęzi. To ważna informacja dla wszystkich, którzy przed 1 listopada wybierają naturalne stroiki i wiązanki.

Nie oznacza to jednak, że trzeba rezygnować z zielonych dekoracji. Kluczowe jest ich legalne pochodzenie. Osoby planujące samodzielne przygotowanie stroiszu mogą wcześniej skontaktować się z lokalnym nadleśnictwem lub leśniczym i ustalić, skąd wolno pozyskać potrzebny materiał.

Co istotne, kontrole nie zakończą się wraz z dniem Wszystkich Świętych. Leśnicy zapowiadają kolejną odsłonę działań w grudniu, gdy wzrośnie zapotrzebowanie na naturalne ozdoby bożonarodzeniowe. Jedno pozostaje pewne – niewinnie wyglądające gałązki mogą słono kosztować, jeśli zostały zabrane z lasu niezgodnie z prawem.