Jeszcze przed świtem stało się jasne, że nie była to spokojna noc. Nad obwodem moskiewskim pojawiły się drony, uruchomiono obronę, a lokalne władze zaczęły informować o skutkach wydarzeń. Szczególną uwagę przyciągnęła okolica wsi Konstantynowo.

Ogromna akcja pod Moskwą. Mer podał zaskakującą liczbę

Według mera Moskwy Siergieja Sobianina w nocy z poniedziałku na wtorek Ukraina miała skierować w stronę rosyjskiej stolicy aż 650 dronów. Jak przekazał, większość została zestrzelona, w tym 105 w pobliżu miasta. To właśnie skala nocnej akcji natychmiast przyciągnęła uwagę.

Zobacz także:

Informacje o skutkach zaczęły napływać także z obwodu moskiewskiego. Gubernator regionu Andriej Worobjow poinformował na Telegramie, że co najmniej jedna osoba zginęła, a sześć zostało rannych. Dane te przytoczyła agencja Reutera.

Największe poruszenie wywołały jednak doniesienia z rejonu Konstantynowa. Kanał Exilenova+ podał, że po ataku dronów doszło do pożaru na terenie magazynu paliw i przepompowni ropy Wołodarska. Według tych informacji chodzi o największy tego typu obiekt w regionie.

Nagrania obiegły sieć. Uwagę przyciągnął strategiczny obiekt

W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia i nagrania wykonane przez mieszkańców okolicy. Materiały opublikowane przez Exilenova+ pokazują rozległy pożar obejmujący zbiorniki z ropą naftową. To właśnie te obrazy sprawiły, że wydarzenia spod Moskwy szybko znalazły się w centrum zainteresowania.

Wołodarska pełni funkcję magazynu paliw oraz przepompowni ropy, dlatego informacje o zdarzeniu w tym miejscu nabrały szczególnego znaczenia. W dostępnych materiałach źródłowych nie podano jednak szczegółowych danych dotyczących rozmiaru szkód ani dalszego funkcjonowania obiektu.

Nocny nalot nie ograniczał się przy tym do jednego punktu. Z relacji mera Moskwy wynika, że rosyjska obrona mierzyła się z bardzo dużą liczbą bezzałogowych maszyn zmierzających w stronę stolicy. Większość miała zostać przechwycona, ale doniesienia z obwodu pokazały, że skutków całej akcji nie udało się uniknąć.

Poranek przyniósł kolejne informacje. Region liczy skutki nocnych wydarzeń

We wtorek 6 października informacje z okolic Moskwy zaczęły układać się w obraz jednej z najbardziej intensywnych nocy opisanych przez lokalne władze. Z jednej strony pojawiły się komunikaty o setkach dronów i działaniach obrony, z drugiej wiadomości o poszkodowanych oraz pożarze ważnego obiektu paliwowego.

Na ten moment część informacji dotyczących Wołodarskiej pochodzi z nieoficjalnych doniesień publikowanych przez Exilenova+. Potwierdzone przez lokalne władze pozostają natomiast dane o ofierze śmiertelnej i rannych w obwodzie moskiewskim. Skala nocnych wydarzeń sprawiła, że oczy obserwatorów ponownie zwróciły się na bezpośrednie okolice rosyjskiej stolicy.