Ceny paliw na wtorek, 27 października, zostały już oficjalnie ustalone. Nowe obwieszczenie ministra energii oznacza kolejną zmianę przy dystrybutorach. Choć rządowy program CPN nadal obowiązuje, najnowsze kwoty wyraźnie pokazują, że nie chroni on przed każdą podwyżką.
Ceny paliw od wtorku idą w górę. Diesel drożeje najmocniej
Kierowcy, którzy zamierzają zatankować samochód we wtorek, 27 października 2026 roku, muszą przygotować się na wyższe stawki. Minister energii Miłosz Motyka ogłosił nowe maksymalne ceny benzyny i oleju napędowego. Obwieszczenie zostało opublikowane w Monitorze Polskim, a zmiany obejmują wszystkie trzy rodzaje paliw.
Zobacz także:
Od wtorku maksymalna cena benzyny Pb95 wyniesie 6,58 zł za litr, natomiast za litr benzyny Pb98 będzie można zapłacić najwyżej 7,27 zł. Najmocniej wzrośnie jednak stawka za olej napędowy. Nowy limit dla diesla ustalono na poziomie aż 8,18 zł za litr. To właśnie właściciele samochodów z silnikiem wysokoprężnym odczują największą zmianę.
Porównanie z poniedziałkowymi cenami pokazuje skalę podwyżek. Benzyna Pb95 drożeje o 7 groszy na litrze, a Pb98 o 6 groszy. W przypadku oleju napędowego różnica wynosi aż 19 groszy. Jeszcze w poniedziałek maksymalna cena diesla wynosiła 7,99 zł, natomiast benzyny Pb95 i Pb98 odpowiednio 6,51 zł i 7,21 zł.
Dla kierowcy tankującego 50 litrów oleju napędowego oznacza to wydatek wyższy o 9,50 zł, jeśli porównamy tankowanie po maksymalnych stawkach z obu dni. Przy tej samej ilości benzyny Pb95 różnica wynosi 3,50 zł, a Pb98 – 3 zł. To proste wyliczenie pokazuje, jak nawet kilkugroszowe zmiany mogą wpłynąć na koszt pełnego baku.
Rządowy program CPN nadal działa. Dlaczego kierowcy zapłacą więcej?
Podwyżki mogą budzić zdziwienie, ponieważ w Polsce wciąż obowiązuje program CPN, czyli Ceny Paliwa Niżej. Jego trzecia odsłona rozpoczęła się 3 października 2026 roku. Rząd wprowadził maksymalne ceny paliw na stacjach, a także czasowo obniżył VAT i akcyzę na benzynę oraz olej napędowy.
Mechanizm nie oznacza jednak zamrożenia cen na jednym poziomie. Maksymalne stawki są aktualizowane w dni robocze i ogłaszane w Monitorze Polskim. W weekendy, święta oraz pierwszy dzień roboczy po takiej przerwie obowiązują limity ustalone przed jej rozpoczęciem. Dlatego ceny na wtorek różnią się od poniedziałkowych.
Ważne jest również to, że ogłoszone kwoty stanowią górne limity, a nie obowiązkowe ceny sprzedaży. Stacje paliw mogą oferować benzynę i olej napędowy taniej. Nowe obwieszczenie określa jedynie granicę, której nie można przekroczyć. Rzeczywisty koszt tankowania może więc zależeć od wybranej stacji.
Co dalej z cenami paliw? Ważna decyzja jeszcze przed rządem
Obecna odsłona programu CPN ma obowiązywać do końca 2026 roku. Jej szacowany koszt dla budżetu państwa wynosi około 5 mld zł. Minister energii informował wcześniej, że na obniżki cen paliw zabezpieczono w tegorocznym budżecie niespełna 10 mld zł.
Nie wiadomo jednak, czy podobna ochrona kierowców zostanie utrzymana w 2027 roku. Z wypowiedzi ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego wynika, że decyzja może zapaść w grudniu. Duże znaczenie będzie miała sytuacja na rynku ropy naftowej i paliw.
Na razie pewne są wtorkowe limity, które przynoszą wyższe stawki dla wszystkich trzech rodzajów paliw. Szczególnie uwagę zwraca diesel, którego maksymalna cena przekracza już 8 zł za litr. Dla wielu kierowców to właśnie ta kwota będzie najważniejszą informacją przed kolejną wizytą na stacji.
Obserwuj nas na Google







