Wieczorem wszystko wydaje się proste. Wygodne łóżko, chwila spokoju i zasłużony odpoczynek. Problem w tym, że niektóre codzienne przyzwyczajenia mogą wysyłać organizmowi zupełnie niewłaściwe sygnały. Ich skutki bywają odczuwalne jeszcze następnego dnia.
Robisz to przed zaśnięciem? Twój mózg może odebrać zupełnie inny sygnał
Chodzi o korzystanie ze smartfona tuż przed snem. Przeglądanie wiadomości, oglądanie krótkich filmów czy sprawdzanie mediów społecznościowych wydaje się idealnym sposobem na zakończenie dnia. Niestety, ekran telefonu może utrudniać organizmowi przygotowanie się do nocnego odpoczynku.
Zobacz także:
Winowajcą jest między innymi niebieskie światło emitowane przez urządzenia elektroniczne. Oddziałuje ono na układ odpowiedzialny za regulację rytmu dobowego. Mózg odbiera światło jako sygnał związany z aktywnością, choć za oknem panuje już ciemność.
W naturalnych warunkach zapadający zmrok sprzyja wydzielaniu melatoniny, czyli hormonu pomagającego organizmowi przygotować się do snu. Wieczorna ekspozycja na światło może jednak ograniczać jej produkcję. W efekcie zasypianie staje się trudniejsze, nawet gdy wcześniej odczuwaliśmy zmęczenie.
Konsekwencje pojawiają się następnego dnia. Nie chodzi tylko o niewyspanie
Najbardziej podstępne jest to, że skutki wieczornego korzystania z telefonu nie muszą kończyć się na późniejszym zaśnięciu. Zakłócenie naturalnego rytmu snu może również pogorszyć jakość nocnego wypoczynku i sprzyjać częstszym przebudzeniom.
Rano pojawia się zmęczenie, a w ciągu dnia trudniej utrzymać koncentrację. Do tego może dojść rozdrażnienie i spadek sprawności umysłowej. To szczególnie nieprzyjemne, gdy mimo spędzenia wielu godzin w łóżku wciąż brakuje nam energii.
Długotrwałe zakłócanie rytmu dobowego budzi jeszcze większe obawy. Sen ma znaczenie nie tylko dla samopoczucia, lecz także dla przemiany materii, odporności i zdrowia psychicznego. Nie oznacza to, że pojedynczy wieczór z telefonem wywoła takie problemy, ale regularne ograniczanie odpoczynku nie pozostaje obojętne dla organizmu.
Dzieci i nastolatki mogą odczuwać skutki jeszcze mocniej
Szczególną uwagę warto zwrócić na najmłodszych. Ich organizmy mogą być bardziej wrażliwe na wieczorne działanie niebieskiego światła. U dzieci światło emitowane przez ekrany może silniej hamować wydzielanie melatoniny niż u dorosłych.
U nastolatków późne korzystanie z urządzeń elektronicznych sprzyja przesuwaniu pory zasypiania. Jeśli rano trzeba wcześnie wstać do szkoły, czasu na regenerację zostaje coraz mniej. Z pozoru niewinna rozrywka może więc odbić się na jakości snu.
Jedna zmiana przed snem może zrobić ogromną różnicę
Dobra wiadomość jest taka, że ograniczenie tego nawyku nie wymaga wielkich wyrzeczeń. Warto odłożyć smartfon, tablet i komputer przynajmniej godzinę przed planowanym zaśnięciem. Dzięki temu organizm ma lepsze warunki do naturalnego przygotowania się do odpoczynku.
Pomocne może być także przyciemnienie światła w sypialni i zastąpienie wieczornego przeglądania telefonu spokojniejszym zajęciem. Papierowa książka, ciepła kąpiel lub proste ćwiczenia oddechowe pozwalają zakończyć dzień bez dodatkowej ekspozycji na ekran.
Warto pamiętać, że tryb nocny telefonu nie rozwiązuje całego problemu. Choć ogranicza niebieskie odcienie, nie usuwa całkowicie wpływu światła. Dlatego czasami najlepszą decyzją przed snem jest po prostu odłożenie urządzenia. Poranek może wyglądać zupełnie inaczej.
Obserwuj nas na Google







