Emerytury od lat budzą ogromne emocje, ale najnowsze głosy ekspertów mogą wywołać jeszcze większy niepokój. Chodzi nie tylko o wysokość przyszłych wypłat z ZUS, lecz także o rosnące koszty całego systemu. Szczególnie trudna sytuacja może dotknąć jedną grupę Polaków.
Wiek emerytalny w Polsce musi wzrosnąć? Eksperci wskazują na dramatyczny problem kobiet
Ekonomiści coraz mocniej naciskają na zmianę wieku emerytalnego. Profesor Agnieszka Chłoń-Domińczak ze Szkoły Głównej Handlowej ostrzega, że utrzymanie obecnych zasad może pogłębić różnice między świadczeniami kobiet i mężczyzn. W jej ocenie szczególnie niebezpieczne jest zbyt wczesne kończenie aktywności zawodowej przez kobiety.
Zobacz także:
Powód jest prosty, choć dla wielu osób bardzo niepokojący. Krótsza praca oznacza mniej zgromadzonych składek, a dłuższy okres pobierania emerytury wpływa na wysokość miesięcznego świadczenia. Ekspertka przewiduje, że bez zmian większość kobiet może w przyszłości otrzymywać emerytury na poziomie minimalnym.
Obecnie kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni po ukończeniu 65 lat. Ta pięcioletnia różnica ma ogromne znaczenie dla wysokości wypłat. Zdaniem profesor Chłoń-Domińczak podniesienie wieku emerytalnego, szczególnie kobiet, jest konieczne, by ograniczyć narastające nierówności.
Padły dwie daty. Polska może stanąć przed poważnym problemem finansowym
Jeszcze większe emocje wywołują ostrzeżenia Macieja Bukowskiego, prezesa WiseEuropa. Ekonomista wskazuje, że Polska może zderzyć się z poważnymi ograniczeniami finansowymi około 2030 lub 2032 roku. To właśnie wtedy, według jego prognozy, presja na finanse publiczne może wymusić trudne decyzje.
Bukowski zwraca uwagę, że wydatki emerytalne pochłaniają już około 12–13 proc. polskiego PKB. Jednocześnie starzenie się społeczeństwa stawia przed państwem coraz większe wyzwania. Ekspert krytycznie ocenia też utrzymywanie kosztownych przywilejów emerytalnych oraz dodatkowe świadczenia dla seniorów.
W tej dyskusji pojawia się również temat trzynastej i czternastej emerytury. Bukowski uważa, że takie rozwiązania nie zastąpią zmian systemowych. Nie oznacza to jednak, że podjęto decyzję o likwidacji dodatkowych wypłat. Mowa o ocenach ekonomistów, a nie o zatwierdzonej reformie.
Twórca reformy emerytalnej zabrał głos. Wskazał, co najbardziej szkodzi przyszłym emerytkom
Profesor Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej z 1999 roku, również zwraca uwagę na wiek kończenia pracy. Jego zdaniem sam system nie wymaga gruntownej przebudowy, ponieważ został przygotowany z myślą o zmianach demograficznych. Problemem pozostaje jednak sposób korzystania z jego zasad.
Ekonomista szczególnie ostro ocenia różny wiek emerytalny kobiet i mężczyzn. Podkreśla, że wcześniejsze pobieranie świadczenia wpływa na jego wysokość, a państwo powinno wyraźniej pokazywać korzyści z dłuższej aktywności zawodowej. Jego zdaniem obecne rozwiązanie stawia kobiety w niekorzystnej sytuacji.
Na razie nie ma wskazanej daty podwyższenia wieku emerytalnego ani ogłoszonej w tej sprawie decyzji. Ostrzeżenia ekonomistów pokazują jednak, dlaczego temat powraca. Stawką są nie tylko przyszłe wypłaty z ZUS, ale również kondycja finansów państwa i poziom życia kolejnych pokoleń seniorów.
Obserwuj nas na Google







