We wtorek 29 września poranny ruch na autostradzie A4 został nagle zakłócony. Problemy pojawiły się na trasie między węzłami Kraków Balice i Kraków Bielany. To właśnie tam, w godzinach największego natężenia ruchu, doszło do zdarzenia z udziałem kilku pojazdów.

Cztery samochody na A4. Jedna osoba potrzebowała pomocy

Do zdarzenia doszło około godziny 8:50 na 406. kilometrze autostrady A4. W jednym miejscu zderzyły się cztery samochody osobowe jadące w kierunku Katowic. Według informacji przekazanych przez GDDKiA jedna osoba została poszkodowana i potrzebowała pomocy medycznej.

Zobacz także:

Na miejsce ruszyły służby ratunkowe oraz policja. Sam moment zdarzenia przypadł na poranny szczyt, kiedy odcinek krakowskiej obwodnicy jest intensywnie wykorzystywany przez kierowców jadących zarówno lokalnie, jak i w stronę Śląska. Skutki szybko stały się więc odczuwalne także dla osób, które nie brały udziału w zdarzeniu.

GDDKiA sklasyfikowała zdarzenie jako kolizję. Największym problemem dla kierowców stało się jednak ograniczenie przepustowości jezdni. Lewy pas w kierunku Katowic został zablokowany, dlatego samochody mogły przejeżdżać wyłącznie prawym pasem.

Wystarczyło niewiele czasu, aby na trasie zaczął tworzyć się długi zator. Poranny ruch został skierowany na jeden pas, a przejazd przez ten fragment obwodnicy wyraźnie zwolnił. Dla wielu kierowców oznaczało to nagłe opóźnienie już na początku dnia.

Jeden pas zamknięty i rosnący korek. Ruch gwałtownie zwolnił

Ograniczenie ruchu między węzłami Kraków Balice i Kraków Bielany pojawiło się w szczególnie trudnym momencie. O tej porze autostrada jest mocno obciążona, dlatego zamknięcie jednego pasa błyskawicznie przełożyło się na sytuację na drodze.

Samochody jadące w kierunku Katowic musiały zmieścić się na prawym pasie. Kolumna pojazdów zaczęła się wydłużać, a podróż przez ten fragment A4 zajmowała wyraźnie więcej czasu. Kierowcy musieli zachować szczególną ostrożność w rejonie prowadzonych działań.

Pierwsze informacje wskazywały, że utrudnienia na 406. kilometrze autostrady mogą potrwać co najmniej do godziny 10:30. Sytuacja zmieniła się jednak szybciej. Około godziny 9:30 udało się przywrócić ruch na obu pasach w kierunku Katowic.

Nie oznaczało to natychmiastowego końca problemów. Nagromadzone wcześniej samochody nadal musiały przejechać przez miejsce, w którym wcześniej ruch był znacznie ograniczony. Rozładowanie takiego zatoru wymaga czasu nawet po usunięciu bezpośredniej przyczyny utrudnień.

Oba pasy znów przejezdne. Skutki porannego zdarzenia zostały jednak na dłużej

Po przywróceniu pełnej przepustowości kierowcy mogli ponownie korzystać z obu pasów w kierunku Katowic. Mimo to na trasie wciąż należało zachować ostrożność. Po porannym zdarzeniu ruch nie wrócił od razu do zwykłego tempa.

Służby apelowały o zwracanie uwagi na oznakowanie oraz polecenia osób kierujących ruchem. Wcześniejsze ograniczenia sprawiły, że na trasie zebrała się duża liczba samochodów, dlatego poprawa sytuacji następowała stopniowo.

Zdarzenie miało miejsce na odcinku krakowskiej obwodnicy w rejonie Balic, niedaleko jednego z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w tej części miasta. Trasa łączy ruch lokalny z ruchem kierującym się dalej w stronę Katowic i Śląska, dlatego każde poważniejsze ograniczenie szybko odbija się na przejeździe.

To nie pierwszy przypadek w ostatnich tygodniach, gdy na tym samym fragmencie A4 doszło do zderzenia kilku samochodów. 8 sierpnia, również między węzłami Kraków Balice i Kraków Bielany, zderzyły się cztery auta osobowe. Wtedy także jedna osoba została ranna.

Wtorkowe zdarzenie pokazało, jak szybko sytuacja na intensywnie uczęszczanej części obwodnicy może wpłynąć na setki kierowców. Tym razem ruch na obu pasach udało się przywrócić około godzinę po kolizji, ale powstały wcześniej korek jeszcze przez pewien czas dawał o sobie znać.