Wtorkowe obwieszczenie ministra energii rozwiewa wątpliwości dotyczące cen paliw na 14 października 2026 roku. Nowe limity obejmą całą Polskę. Co ciekawe, zmiany nie będą jednakowe dla wszystkich kierowców. Wiele zależy od rodzaju tankowanego paliwa.
Ceny paliw na 14 października. Kierowcy benzyniaków nie będą zachwyceni
Stało się! Minister energii ogłosił nowe maksymalne ceny paliw, które zaczną obowiązywać w środę, 14 października, od północy. Dla milionów kierowców oznacza to kolejną zmianę kosztów tankowania. Tym razem szczególnie uważnie na cenniki powinni spojrzeć właściciele samochodów z silnikami benzynowymi.
Zobacz także:
Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem litr benzyny 95 będzie mógł kosztować maksymalnie 7,11 zł. Jeszcze we wtorek limit wynosi 7,06 zł. Oznacza to wzrost o 5 groszy na litrze. Jeszcze wyraźniejsza zmiana dotyczy benzyny 98, której maksymalna cena wzrośnie z 7,95 zł do 8,01 zł za litr. To podwyżka o 6 groszy.
Co to oznacza podczas wizyty na stacji? Przy tankowaniu 50 litrów benzyny 95 według maksymalnej stawki rachunek będzie wyższy o 2,50 zł. W przypadku benzyny 98 różnica wyniesie 3 zł. Choć pojedyncze kwoty mogą wydawać się niewielkie, kolejne zmiany cenników z pewnością nie poprawiają nastrojów kierowców.
Niespodzianka dla właścicieli diesli. Tutaj nastąpi zupełnie odwrotny ruch
Nie wszyscy jednak mają powody do niezadowolenia. Podczas gdy benzyna drożeje, właściciele samochodów z silnikami Diesla zobaczą zupełnie inny kierunek zmian. Maksymalna cena oleju napędowego spadnie z 8,02 zł do 7,98 zł za litr. Oznacza to obniżkę o 4 grosze, która wejdzie w życie również w środę.
Nowy limit przyniesie niewielką ulgę podczas tankowania. Przy zakupie 50 litrów oleju napędowego po maksymalnej cenie kierowca zapłaci o 2 zł mniej niż we wtorek. Co istotne, stawka ponownie znajdzie się poniżej granicy 8 zł za litr. To wyraźny kontrast wobec sytuacji osób kupujących benzynę 98.
Warto pamiętać, że ogłoszone kwoty stanowią maksymalne dopuszczalne ceny, a nie obowiązkowy cennik każdej stacji. Sprzedawcy mogą oferować paliwo taniej. Nowe ograniczenia obowiązują jednak w całym kraju, dlatego środowe obwieszczenie ma znaczenie dla kierowców niezależnie od miejsca zamieszkania.
CPN ma chronić portfele Polaków. Za kulisami chodzi o miliardy złotych
Zmiany stawek są związane z programem Ceny Paliwa Niżej, czyli CPN. W jego ramach minister energii codziennie, około godziny 12, ogłasza maksymalne ceny na następny dzień. Mechanizm ma ograniczać koszty tankowania i przeciwdziałać wysokim cenom paliw. Środowa aktualizacja pokazuje jednak, że limity mogą zarówno rosnąć, jak i spadać.
Obecnie trwa trzecia odsłona programu, której uruchomienie umożliwiło podpisanie przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Pieniądze z tej daniny mają finansować obniżki podatku VAT i akcyzy na paliwa. Koszt obecnego mechanizmu szacowany jest na około 5 mld zł.
Rząd zakłada utrzymanie ochrony do końca 2026 roku. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że obniżone stawki VAT i akcyzy będą obowiązywać do końca grudnia. Nie wiadomo jednak, czy rozwiązanie zostanie przedłużone. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść dopiero pod koniec roku, gdy będzie już wiadomo więcej o sytuacji na rynku ropy i paliw.
Obserwuj nas na Google







