Poniedziałek, 12 października, przyniósł niepokojące wiadomości z powiatu przemyskiego. To, co początkowo było domową awanturą, błyskawicznie przerodziło się w poważny incydent. Na miejsce skierowano policjantów, jednak nawet ich przyjazd nie zakończył niebezpiecznej sytuacji.

Awantura w Starej Birczy wymknęła się spod kontroli. 38-latek zaatakował kobietę

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Starej Birczy na Podkarpaciu. W poniedziałek, 12 października 2026 roku, tuż po godzinie 9:00, w jednym z mieszkań doszło do awantury z udziałem 38-letniego mężczyzny i 35-letniej kobiety. Według wstępnych ustaleń policji sytuacja szybko przybrała niebezpieczny obrót.

Zobacz także:

Mężczyzna, będący mieszkańcem powiatu przemyskiego, miał wszcząć kłótnię, a następnie zaatakować kobietę nożem. Zdarzenie było na tyle poważne, że konieczna okazała się interwencja służb. Na miejsce skierowano patrol policji, którego zadaniem było opanowanie sytuacji i udzielenie pomocy poszkodowanej.

Szybko okazało się jednak, że przyjazd funkcjonariuszy nie oznacza końca dramatycznych wydarzeń. Zachowanie 38-latka sprawiło, że sami policjanci znaleźli się w niebezpieczeństwie. Domowa awantura miała więc konsekwencje wykraczające daleko poza początkowe zgłoszenie.

Policjanci ruszyli na pomoc. Nagle sami znaleźli się w szpitalu

Podczas interwencji mężczyzna nie uspokoił się i skierował agresję również wobec funkcjonariuszy. Policjanci musieli poradzić sobie nie tylko z sytuacją zastaną w mieszkaniu, ale także z bezpośrednim zagrożeniem podczas wykonywania swoich obowiązków.

O przebiegu zdarzenia poinformowała Karolina Kowalik z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Z przekazanych przez nią informacji wynika, że 38-latek zaatakował zarówno kobietę, jak i interweniujących policjantów. Funkcjonariuszom udało się ostatecznie obezwładnić mężczyznę i go zatrzymać.

Bilans porannego zdarzenia okazał się wyjątkowo niepokojący. Do szpitala przewieziono 35-letnią kobietę oraz dwóch policjantów uczestniczących w interwencji. Łącznie pomocy medycznej wymagały trzy osoby. To właśnie ten finał pokazuje, jak poważne konsekwencje miała awantura w Starej Birczy.

Trzy osoby trafiły do szpitala. Pojawiła się ważna informacja o ich stanie

Po doniesieniach o hospitalizacji trzech osób szczególne znaczenie miały informacje dotyczące ich zdrowia. Według ustaleń przekazanych po zdarzeniu odniesione obrażenia nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla życia poszkodowanych.

To istotna wiadomość w obliczu dramatycznego przebiegu interwencji. Zarówno kobieta, jak i dwaj funkcjonariusze potrzebowali pomocy szpitalnej. Na podstawie dotychczasowych doniesień nie podano jednak szczegółowego charakteru obrażeń ani przewidywanego czasu leczenia.

38-letni mężczyzna został zatrzymany po obezwładnieniu przez policjantów. W opublikowanych informacjach nie wskazano jeszcze, jakie zarzuty mogą zostać mu przedstawione. Nie ujawniono również, co dokładnie doprowadziło do rozpoczęcia domowej awantury.

Wydarzenia ze Starej Birczy pokazują, jak szybko interwencja dotycząca konfliktu w mieszkaniu może przybrać niebezpieczny obrót. W poniedziałkowy poranek pomoc była potrzebna trzem osobom, a mężczyzna podejrzewany o atak znalazł się w rękach policji. Dalsze ustalenia mają wyjaśnić pełny przebieg tego zdarzenia.