Wystarczy wyobrazić sobie zwykłe zakupy, podczas których nagle przestają działać terminale płatnicze. Pieniądze nadal są na koncie, ale dostęp do nich staje się problemem. Właśnie na takie sytuacje mają przygotować Polaków zalecenia zawarte w rządowym Poradniku bezpieczeństwa.
Rząd zaleca gotówkę na 72 godziny. Jest ważny szczegół
Rządowy Poradnik bezpieczeństwa wskazuje, że podczas poważnego blackoutu mogą wystąpić trudności z płatnościami elektronicznymi. Awaria zasilania lub łączności może sprawić, że karta, telefon i BLIK przestaną być użyteczne. Dlatego wśród zalecanych przygotowań znalazł się zapas gotówki w różnych nominałach.
Zobacz także:
Nie chodzi jednak o wypłacanie wszystkich oszczędności. Administracja państwowa zaleca przygotowanie się na co najmniej trzy dni samodzielnego funkcjonowania. Gotówka ma być zabezpieczeniem na podstawowe zakupy, jeśli dostęp do bankomatów i usług bankowych zostanie czasowo ograniczony.
Ile pieniędzy powinna mieć rodzina? Te wyliczenia dają do myślenia
Największe zainteresowanie może budzić konkretna kwota. Rząd nie wskazał jednak jednej sumy, którą każdy Polak powinien trzymać w domu. Wysokość rezerwy zależy od liczby domowników i ich potrzeb. Można ją oszacować na podstawie wydatków na żywność, wodę, leki, higienę i transport.
Przy założeniu 50 zł dziennie na osobę trzydniowa rezerwa wyniosłaby 150 zł dla jednej osoby. Dwie osoby potrzebowałyby około 300 zł, trzyosobowa rodzina 450 zł, a czteroosobowa 600 zł. W pięcioosobowym gospodarstwie przykładowa suma rośnie do 750 zł. To orientacyjne wyliczenia, a nie urzędowe stawki.
Co istotne, nawet 500 zł może wystarczyć czteroosobowej rodzinie, jeśli wcześniej zgromadziła zapasy i potrzebuje pieniędzy tylko na dodatkowe wydatki. Inaczej będzie, gdy trzeba kupić wodę, jedzenie czy niezbędne leki. Wówczas podobna kwota może okazać się zbyt mała.
Nie każdy banknot się sprawdzi. Ten szczegół może zdecydować o zakupach
Sama suma to nie wszystko. Rząd zwraca uwagę na różne nominały, ponieważ podczas awarii sprzedawcy mogą mieć trudności z wydawaniem reszty. Posiadanie wyłącznie dużych banknotów może więc utrudnić nawet niewielkie zakupy.
Przykładowe 600 zł można rozdzielić na banknoty po 100, 50, 20 i 10 zł. Przydatne mogą być również monety. Nie jest to obowiązkowy sposób przechowywania pieniędzy, lecz praktyczne rozwiązanie na wypadek ograniczonego działania systemów płatniczych.
Gotówka to dopiero początek. Rząd wskazuje również inne zapasy
Poradnik bezpieczeństwa przypomina też o wodzie. Zalecane minimum na wypadek blackoutu to trzy litry dziennie na osobę. Czteroosobowa rodzina potrzebuje więc 36 litrów na 72 godziny. Do tego dochodzą zapasy jedzenia niewymagającego gotowania, leki, apteczka, latarki, baterie i naładowane powerbanki.
Pieniądze należy przechowywać w bezpiecznym miejscu, znanym dorosłym domownikom. Niewielka kwota może znaleźć się także w plecaku ewakuacyjnym. Nie oznacza to jednak konieczności wypłacania oszczędności z banku. Trzymanie dużych sum w mieszkaniu również wiąże się z ryzykiem.
Ważne jest jeszcze jedno: rządowe zalecenia nie są zapowiedzią nadchodzącego blackoutu. Mają pomóc w przygotowaniu na różne sytuacje kryzysowe. Nawet zapas gotówki nie gwarantuje jednak możliwości zakupów, jeśli sklepy będą zamknięte. Dlatego liczą się zarówno pieniądze, jak i wcześniej przygotowane produkty pierwszej potrzeby.
Obserwuj nas na Google







