Miliony Polaków korzystają z rachunków, kart i kredytów, ufając warunkom zapisanym w umowach. Tymczasem niektóre postanowienia dawały bankom znacznie większą swobodę, niż klienci mogli przypuszczać. Najnowsze decyzje urzędu pokazują, jak kosztowne mogą okazać się niejasne zasady zmieniania opłat.

UOKiK uderzył w cztery znane banki. Kary sięgają astronomicznej kwoty

12 października 2026 roku poinformowano o decyzjach prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczących czterech banków działających w Polsce. Bank Pocztowy, Erste Bank Polska, ING Bank Śląski oraz Plus Bank zostały ukarane łącznie kwotą 147,09 mln zł. Powód? Niedozwolone zapisy umożliwiające jednostronną zmianę warunków umów.

Zobacz także:

Najwyższą karę, wynoszącą 80,68 mln zł, otrzymał Erste Bank Polska. ING Bank Śląski ma zapłacić 63,25 mln zł, Bank Pocztowy 2,71 mln zł, a Plus Bank 453 tys. zł. Każda instytucja została ukarana dwukrotnie – za postanowienia dotyczące zmian warunków umów oraz zasad ustalania opłat i prowizji.

Sprawa dotyczy produktów, z których Polacy korzystają na co dzień. Pod lupą znalazły się między innymi rachunki osobiste, karty płatnicze, karty kredytowe oraz umowy pożyczek i kredytów hipotecznych. Urząd zakwestionował mechanizmy, które mogły pozwalać na zmianę zasad finansowych bez wystarczająco jasnego uzasadnienia.

Podwyżka nawet o 200 procent! Wystarczył zaskakująco mały wzrost wskaźnika

Szczególne emocje może budzić mechanizm pozwalający na podniesienie opłat i prowizji nawet o 200 proc. Wśród przesłanek znalazł się wzrost inflacji o zaledwie 0,30 punktu procentowego albo przeciętnego wynagrodzenia o 1 proc. Według UOKiK tak niewielkie zmiany nie uzasadniają tak szerokiej swobody banku.

Równie poważne zastrzeżenia wzbudziły zapisy stosowane przez Erste Bank Polska. Przewidywały one możliwość wprowadzenia opłaty do 200 zł za usługę, która wcześniej była darmowa. Klauzule odwoływały się także do inflacji, wzrostu wynagrodzeń i kosztów działalności. Problem polegał na tym, że klient nie mógł jasno przewidzieć finansowych skutków tych zmian.

W Plus Banku zakwestionowano z kolei postanowienia pozwalające zmieniać opłaty po wzroście określonych kosztów działalności o co najmniej 1 proc. Wskazano między innymi energię, telekomunikację i rozliczenia. Katalog obejmował jednak również inne koszty zewnętrzne, których klient nie był w stanie wcześniej dokładnie określić.

Nawet ulepszenie usług mogło zmienić umowę. Klienci znaleźli się w trudnym położeniu

Zaskakujące zapisy znalazły się także w dokumentach Banku Pocztowego. Możliwość zmiany regulaminu karty kredytowej powiązano między innymi z rozszerzaniem oferty i ulepszaniem usług. UOKiK uznał, że tak szerokie sformułowania mogły obejmować również istotne warunki umowy, w tym sposób spłaty zobowiązania.

Zastrzeżenia wobec ING Banku Śląskiego dotyczyły natomiast nieprecyzyjnych przesłanek zmiany warunków pożyczki. Odwoływały się one między innymi do stanowisk i dokumentów różnych podmiotów. Zdaniem urzędu klient nie mógł na tej podstawie jednoznacznie ustalić, jakie wydarzenie pozwoli bankowi zmienić wcześniejsze ustalenia.

Czy banki oddadzą pieniądze? Jest ważny szczegół, o którym trzeba pamiętać

Choć suma kar robi ogromne wrażenie, sprawa nie jest jeszcze definitywnie zakończona. Decyzje UOKiK nie są prawomocne, a wszystkie cztery banki mają możliwość odwołania się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie oznacza to również automatycznego zwrotu pieniędzy klientom.

Na razie nie wiadomo, czy banki będą zobowiązane do oddania opłat naliczonych na podstawie zakwestionowanych postanowień. Jedno jest jednak jasne, według UOKiK zasady zmiany umowy muszą być precyzyjne już w chwili jej podpisania. Sama inflacja czy wzrost kosztów działania banku nie dają nieograniczonego prawa do podwyższania rachunków klientom.