Sezon grzewczy 2026/2027 zaczyna się od trudnych decyzji dla wielu gospodarstw domowych. Ceny opału potrafią mocno obciążyć domowy budżet, dlatego coraz większą uwagę przyciągają tańsze zamienniki popularnych paliw. Jeden z nich ma niemal taką samą wartość opałową jak pellet, a kosztuje znacznie mniej.

Pellet kosztuje fortunę? Ten opał pozwala zaoszczędzić nawet 800 zł na tonie

Chodzi o brykiet drzewny, czyli opał produkowany z mocno sprasowanych trocin. Jesienią 2026 roku jego cena wypada wyjątkowo korzystnie na tle pelletu. Za tonę dobrej jakości pelletu klasy A1 trzeba zapłacić średnio około 2350 zł. Produkty znanych marek, sprzedawane w mniejszych opakowaniach, potrafią kosztować nawet 2500 zł za tonę.

Zobacz także:

Tymczasem paleta brykietu drzewnego o masie około 960–1000 kg kosztuje w składach opału od 1500 do 1850 zł. Różnica jest ogromna. W zależności od wybranego produktu można zaoszczędzić od 500 do nawet 800 zł na tonie. Przy większych zakupach kwota pozostająca w domowym budżecie robi się naprawdę znacząca.

Co najważniejsze, niższa cena nie oznacza dużo słabszego ogrzewania. Zarówno pellet, jak i brykiet mają zbliżoną wartość opałową, wynoszącą około 16–19 MJ/kg. Oznacza to, że kilogram obu paliw może dostarczyć podobną ilość energii. Rzeczywista ilość ciepła zależy jednak także od sprawności urządzenia grzewczego.

Nie tylko niska cena. Brykiet ma zalety, o których warto wiedzieć

Brykiet powstaje ze sprasowanych pod wysokim ciśnieniem trocin. Dzięki dużej gęstości spala się wolniej i bardziej równomiernie niż zwykłe drewno opałowe. Pozwala to utrzymywać ciepło przez dłuższy czas bez konieczności tak częstego dokładania paliwa.

Kolejnym atutem jest niewielka ilość popiołu. Dobrej jakości brykiet może pozostawiać go mniej niż 1 proc. masy paliwa. To oznacza mniej pracy przy czyszczeniu paleniska. Regularne kostki typu RUF łatwo też układać i przechowywać, co ma znaczenie szczególnie w niewielkich pomieszczeniach gospodarczych.

Jest jednak pewien warunek. Brykiet musi być chroniony przed wilgocią. Jeśli nasiąknie wodą, zacznie pęcznieć i rozpadać się na trociny. Potrzebuje więc suchego miejsca do przechowywania. W przeciwieństwie do pelletu stosowanego w kotłach automatycznych wymaga również ręcznego dokładania do paleniska.

Uwaga na jeden szczegół. Nie każdy piec poradzi sobie z tańszym opałem

Tu pojawia się najważniejsze ograniczenie. Brykiet drzewny nie nadaje się do zwykłego kotła pelletowego wyposażonego w automatyczny podajnik ślimakowy. Takie urządzenie jest przystosowane do drobnego granulatu o średnicy 6–8 mm. Duże kostki brykietu mogą zablokować mechanizm i doprowadzić do kosztownej awarii.

Z tańszego paliwa mogą natomiast korzystać właściciele odpowiednich tradycyjnych pieców zasypowych, kotłów zgazowujących drewno oraz kominków. Zawsze trzeba jednak sprawdzić zalecenia producenta urządzenia. Sama atrakcyjna cena nie wystarczy, jeśli dany piec nie jest przystosowany do spalania brykietu.

Osoby korzystające z automatycznych kotłów pelletowych mogą rozważyć inne rozwiązanie – agro-pellet produkowany między innymi ze słomy lub łusek słonecznika. Jest dostępny w formie drobnego granulatu, ale także w tym przypadku konieczne jest potwierdzenie zgodności paliwa z urządzeniem.

Brykiet drzewny może więc wyraźnie obniżyć koszty ogrzewania, szczególnie w domach wyposażonych w odpowiednie paleniska. Różnica sięgająca kilkuset złotych na tonie zachęca do zmiany, ale ostateczna opłacalność zależy od rodzaju pieca, jakości opału i warunków jego przechowywania.