Ostatnie dni przyniosły wydarzenia, które trudno przyjąć ze spokojem. Szkoły w kilku miejscowościach znalazły się w centrum uwagi, a kolejne informacje wywoływały coraz większe emocje. Wraz z nimi pojawiły się podejrzenia, że za niepokojącymi zdarzeniami może stać internetowy trend. Jako pierwszy teorię tę przedstawił Donald Tusk.
Policja przerywa spekulacje. Jest oficjalny komunikat w sprawie internetowego wyzwania
W piątek, 9 października 2026 roku, pojawiły się nowe informacje dotyczące serii ataków w polskich szkołach. Policja odniosła się do doniesień o rzekomym internetowym wyzwaniu, które miało zachęcać młodzież do niebezpiecznych zachowań. Ustalenia funkcjonariuszy mogą zaskoczyć osoby, które uwierzyły w przekazaną przez premiera wersję wydarzeń.
Zobacz także:
Jak wynika z oficjalnego komunikatu, dotychczasowe działania nie potwierdziły istnienia takiego wyzwania. Policjanci od początku sprawdzali napływające informacje i analizowali sygnały dotyczące możliwych powiązań między zdarzeniami. Na obecnym etapie nic jednak nie wskazuje, by internetowy challenge rzeczywiście miał miejsce.
To ważna wiadomość w chwili, gdy temat bezpieczeństwa uczniów budzi tak duże emocje. Służby podkreślają, że działania nadal trwają, a każdy niepokojący sygnał jest sprawdzany. Brak potwierdzenia internetowego wyzwania nie oznacza więc zakończenia pracy policjantów ani lekceważenia zagrożeń.
Ostrołęka, Leszczydół-Nowiny i Sierpc. Te wydarzenia wstrząsnęły Polską
Za falą niepokoju stoją dramatyczne zdarzenia z ostatnich dni. W środę, 7 października, w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób. W jego plecaku znaleziono również materiały wybuchowe. Informacje o tym zdarzeniu szybko znalazły się w centrum ogólnopolskiej debaty o bezpieczeństwie młodzieży.
Już następnego dnia doszło do tragedii w szkole we wsi Leszczydół-Nowiny, niedaleko Wyszkowa. Uczeń zaatakował nożem woźną, która nie przeżyła. W czwartek minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński poinformował również o udaremnieniu ataku w Sierpcu.
Właśnie w atmosferze tych wydarzeń zaczęły pojawiać się sugestie, że sprawcy mogli działać pod wpływem internetowego wyzwania. Policja zaznacza jednak, że takich doniesień nie udało się potwierdzić. To istotne rozróżnienie, zwłaszcza gdy niesprawdzone informacje mogą błyskawicznie docierać do tysięcy rodzin.
Szef policji zabrał głos. Jego słowa powinien usłyszeć każdy rodzic
Do sytuacji odniósł się również komendant główny policji, gen. insp. Marek Boroń. W czwartkowej rozmowie z Polsat News przyznał, że podobne zdarzenia występowały już wcześniej, jednak ich skala była inna. Zwrócił też uwagę na zagrożenia związane z radykalizacją młodych ludzi w internecie.
Szef policji podkreślił, że sprawa jest dla służb priorytetem. Jednocześnie wskazał na ogromną rolę dorosłych, którzy powinni zwracać uwagę na to, jakie treści docierają do młodzieży i jak wpływają na jej zachowanie. Według Boronia młodzi ludzie nie zawsze potrafią przewidzieć skutki własnych działań.
Policja apeluje teraz o zachowanie spokoju i niepowielanie niepotwierdzonych doniesień. Funkcjonariusze ostrzegają także osoby, które celowo próbują wywoływać panikę. Takie działania mogą prowadzić do odpowiedzialności karnej. Służby zapewniają, że nadal monitorują sytuację w całym kraju.
Obserwuj nas na Google







