W lubelskiej parafii pw. Trójcy Przenajświętszej zapanowała żałoba. Wierni wspominają kapłana, którego znali z kościoła, katechezy i codziennych rozmów. Wśród pożegnań pojawia się jedno zdanie pokazujące, jak niespodziewanie wszystko się wydarzyło – jeszcze w czwartek jeden z parafian z nim rozmawiał.

Parafianie nie kryją emocji. Wspominają jego kazania i zwykłe rozmowy

W mediach społecznościowych zaczęły pojawiać się osobiste wspomnienia. Parafianie piszą o mądrych kazaniach, rozmowach o wierze i nadziei oraz o śladzie, jaki duchowny pozostawił jako katecheta. Dla wielu osób nie był jedynie księdzem spotykanym podczas nabożeństw.

Zobacz także:

Ks. Tomasz Malesza był związany z parafią pw. Trójcy Przenajświętszej w Lublinie od 2017 roku. Miał za sobą ponad dwie dekady kapłaństwa – święcenia przyjął 28 maja 2005 roku w Lublinie. Urodził się 21 lipca 1978 roku w Krasnymstawie.

Właśnie dlatego wiadomość przekazana przez parafię była dla wiernych tak trudna. Jeszcze niedawno widzieli duchownego i rozmawiali z nim, a teraz w sieci pojawiają się słowa pożegnania i modlitwy.

Parafia przekazała wiadomość, której nikt nie chciał usłyszeć

W sobotę 19 września stało się jasne, dlaczego w lubelskiej wspólnocie pojawiło się tak wiele pełnych bólu wpisów. Parafia poinformowała, że w piątek 18 września, w godzinach popołudniowych, zmarł jej wikariusz, ks. Tomasz Malesza. Duchowny miał 48 lat.

Przedstawiciele parafii przekazali, że jego śmierć była tragiczna oraz wywołała zaskoczenie, smutek i ból. W komunikacie podziękowano również za życie i gorliwą posługę kapłana.

Jednego wciąż nie ujawniono. Na odpowiedź trzeba czekać

To właśnie ta informacja pozostawia dziś najwięcej pytań. Parafia nie podała dokładnych okoliczności ani przyczyny śmierci ks. Tomasza Maleszy. Nie są też jeszcze znane szczegóły jego ostatniego pożegnania.

Termin i informacje dotyczące pogrzebu mają zostać przekazane później. Na razie parafianom pozostają wspomnienia – także to szczególnie przejmujące, że jeszcze dzień przed śmiercią duchowny rozmawiał z jednym z wiernych.