Jeszcze kilka lat temu własny kawałek zieleni był dla wielu Polaków niemal dobrem luksusowym. Teraz sytuacja wygląda inaczej. Większy wybór ofert sprawia, że rynek działek ROD staje się coraz bardziej przyjazny dla kupujących.

Pandemiczny hit traci blask. Działki ROD wracają na rynek

W czasie pandemii rodzinne ogródki działkowe przeżywały prawdziwy boom. Ograniczone możliwości podróżowania i potrzeba odpoczynku na świeżym powietrzu sprawiły, że zainteresowanie działkami gwałtownie wzrosło. Dziś część osób, które wtedy przejęły prawa do ogródków, chce z nich zrezygnować.

Zobacz także:

Powód okazuje się bardzo przyziemny. Działka wymaga czasu, regularnej pielęgnacji i dodatkowych wydatków. Eksperci Metrohouse wskazują, że ofert przybywa, a rynek jest bardziej nasycony niż kilka lat temu. W niektórych lokalizacjach zaczęło to już wpływać na ceny.

Co ciekawe, od 20 do 30 proc. ofert stanowią nowe domki letniskowe wybudowane w ostatnich sześciu latach. Może to wskazywać, że część osób próbuje dziś odzyskać pieniądze zainwestowane podczas działkowego boomu.

Od 5 tys. do niemal pół miliona złotych. Ceny potrafią oszołomić

Rozpiętość cen jest ogromna. W Warszawie najtańsze oferty schodzą poniżej 30 tys. zł, podczas gdy najdroższa analizowana propozycja została wyceniona aż na 490 tys. zł. W cenie jest jednak całoroczny murowany dom o powierzchni 70 mkw.

W Gdańsku pojedyncze oferty zaczynają się od około 11 tys. zł, a wiele mieści się w granicach 20–40 tys. zł. Rekordowa propozycja sięga 419,9 tys. zł. W Krakowie i okolicach ceny startują mniej więcej od 50 tys. zł, a górna granica analizowanych ofert wynosi 220 tys. zł.

Znacznie niższy próg wejścia widać we Wrocławiu. Tam najtańsze propozycje zaczynają się już od około 5 tys. zł, a wiele ofert kosztuje 15–35 tys. zł. W Lublinie ceny startują od 24 tys. zł, natomiast w Katowicach od około 55 tys. zł.

Jest jeden szczegół, o którym kupujący nie mogą zapomnieć

Niska cena może kusić, ale działka ROD nie jest zwykłą nieruchomością. Kupujący nie nabywa gruntu na własność, lecz przejmuje prawo do użytkowania działki. Przedmiotem rozliczenia mogą być między innymi altana, nasadzenia, ogrodzenie oraz przyłącza.

Na cenę wpływa więc nie tylko miasto, ale również standard domku, dostęp do prądu i wody oraz sposób zagospodarowania terenu. Po pandemicznej gorączce rynek wyraźnie się zmienia. Dla osób polujących na własny zielony azyl oznacza to przede wszystkim większy wybór i, w części lokalizacji, niższe ceny.