W jednej z warszawskich szkół sobotnie zajęcia zostały zakłócone przez niebezpieczne zdarzenie. Ludzie zamykali się w pomieszczeniach, próbując odgrodzić się od zagrożenia. Teraz wychodzą na jaw kolejne szczegóły.
Atak nożem w Warszawie. 21-latka raniła trzy osoby w szkole
Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotę, 10 października 2026 roku, w szkole dla dorosłych przy ulicy Mińskiej w Warszawie. Według przekazanych informacji 21-letnia kobieta zaatakowała trzy osoby przy użyciu noża. Zdarzenie rozegrało się na drugim piętrze budynku, gdzie przebywali uczniowie.
Zobacz także:
Sytuacja była na tyle poważna, że część osób postanowiła schronić się w salach lekcyjnych. Uczniowie zamykali drzwi i próbowali uniemożliwić napastniczce wejście do środka. Z relacji świadków wynika, że na korytarzu rozgrywały się sceny, które wzbudziły ogromny strach wśród obecnych.
Wśród trzech poszkodowanych znalazła się 17-letnia dziewczyna. Nastolatka doznała ran ciętych przedramienia i została przewieziona do szpitala. Rzecznik stołecznej policji, komisarz Jacek Wiśniewski, przekazał, że jej życie nie jest zagrożone. Dwie pozostałe osoby nie wymagały hospitalizacji.
Zabarykadowali się w sali. Świadkowie ujawniają, co działo się na korytarzu
Szczególnie poruszające są relacje osób, które znajdowały się w szkole podczas zdarzenia. Świadkowie opowiedzieli dziennikarzom Polsat News, że część uczniów schroniła się w jednej z klas na drugim piętrze. Wszystko dlatego, że niebezpieczna sytuacja rozwijała się na pobliskim korytarzu.
Według jednej z relacji osoby przebywające w pomieszczeniu zabarykadowały drzwi. Miały również słyszeć próby dostania się do środka. Jedna ze świadkiń przekazała także, że według informacji, które do niej dotarły, dwie dziewczyny zostały ranne, a jedna z osób próbowała pomóc kolejnej. W tej relacji pojawił się również wątek próby odebrania napastniczce noża. Kobieta zaznaczyła jednak, że nie zna pełnego przebiegu zdarzenia.
Pracownik szkoły powstrzymał 21-latkę. Policja bada okoliczności ataku
W całym dramacie szczególną rolę odegrał pracownik placówki. To właśnie on zdołał rozbroić 21-letnią kobietę. Jego interwencja pozwoliła powstrzymać dalszy rozwój niebezpiecznej sytuacji. To jeden z najważniejszych szczegółów, jakie ujawniono po wydarzeniach przy ulicy Mińskiej.
Na jaw wyszła również informacja dotycząca jednej z poszkodowanych osób. Okazuje się, że znajdowała się ona w placówce, ponieważ dopiero składała dokumenty potrzebne do rozpoczęcia nauki. Tym samym dramat dotknął nie tylko osoby już uczęszczające do szkoły.
Policjanci zajęli się wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia. Według wstępnych ustaleń 21-latka nie znała wcześniej zaatakowanych osób, jednak funkcjonariusze nadal sprawdzali tę kwestię. Kobieta trafiła do komendy, gdzie prowadzono czynności mające odtworzyć przebieg wydarzeń.
Największą niewiadomą pozostawał motyw działania 21-latki. W chwili publikacji pierwszych informacji nie przedstawiono potwierdzonego wyjaśnienia, dlaczego doszło do ataku. Wiadomo natomiast, że trzy osoby zostały poszkodowane, a szybka reakcja pracownika szkoły pomogła zakończyć niebezpieczne zdarzenie.
Obserwuj nas na Google







