Wszystko wydarzyło się w środku nocy, gdy ruch na ulicach był niewielki. Rozpędzony pojazd pokonał w powietrzu fragment drogi i zatrzymał się w zupełnie nienaturalnej pozycji. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Samochód przeleciał nad skrzyżowaniem. Nocny wypadek w Lublinie zakończył się dramatem
Do zdarzenia doszło w nocy z 31 października na 1 listopada 2026 roku w Lublinie. Tuż przed godziną 1.00 na ulicy Filaretów, w pobliżu skrzyżowania z ulicą Urmowskiego, osobowy Opel wypadł z jezdni. Przebieg tego wypadku był wyjątkowo groźny, a dwie osoby wymagały pomocy medycznej.
Zobacz także:
Według wstępnych ustaleń policji kierowca poruszał się w kierunku ulicy Głębokiej. Na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem. Opel uderzył w słup oświetleniowy, a następnie przeleciał nad skrzyżowaniem. Na tym jednak nie koniec. Pojazd spadł na dach i uderzył jeszcze w kolejną latarnię.
Siła zdarzenia była ogromna. Samochód, którym podróżowało dwóch młodych mężczyzn, zakończył jazdę przewrócony do góry kołami. Na ulicy pojawiły się zespoły ratownictwa medycznego, strażacy i policjanci. Sytuacja była poważna, a najważniejsza stała się pomoc uczestnikom wypadku.
Obaj byli pijani. Jeszcze większe zaskoczenie przyniosły ustalenia policji
Dramatyczny przebieg wypadku to tylko jedna część tej historii. Kiedy funkcjonariusze zaczęli ustalać okoliczności nocnego zdarzenia, wyszedł na jaw kolejny niepokojący fakt. Jak podaje portal lublin.112.pl zarówno kierowca, jak i pasażer Opla byli pod wpływem alkoholu.
Co więcej, żaden z młodych mężczyzn nie chciał przyznać się do prowadzenia samochodu. Policjanci nie musieli jednak opierać się wyłącznie na ich relacjach. Zeznania świadków oraz ślady zabezpieczone na miejscu wskazywały, kto siedział za kierownicą w chwili wypadku.
To nie był koniec zaskakujących ustaleń. Okazało się bowiem, iż mężczyzna wskazany jako kierowca nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. W jednej sprawie pojawiło się więc kilka poważnych okoliczności, które teraz będą przedmiotem dalszych czynności policji.
Jedna osoba w poważnym stanie. Policja wyjaśnia, co wydarzyło się przed godziną 1.00
Obaj uczestnicy nocnego wypadku zostali przewiezieni do szpitala. Stan jednego z nich określono jako poważny. Nie podano jednak szczegółowych informacji o obrażeniach ani o dalszym przebiegu leczenia. Wiadomo jedynie, że skutki tego zdarzenia okazały się bardzo dotkliwe.
Wypadek spowodował również utrudnienia dla pozostałych kierowców. Przez ponad dwie godziny ruch w rejonie ulicy Filaretów był zakłócony. Na miejscu pracowały służby, a policjanci zbierali informacje potrzebne do odtworzenia dokładnego przebiegu zdarzenia.
Nocna jazda zakończyła się w szpitalu, a okoliczności wypadku pozostają przedmiotem policyjnego postępowania. Szczególnie niepokoi połączenie alkoholu, braku uprawnień i utraty panowania nad samochodem. To właśnie te ustalenia nadają całej sprawie tak poważny wymiar.
Obserwuj nas na Google







