Coraz trudniej wyobrazić sobie dzieciństwo bez telefonu i internetu. Tymczasem przedstawicielka resortu edukacji zwróciła uwagę na zagrożenia, których nie zawsze widać na pierwszy rzut oka. Jej stanowisko nie pozostawia wątpliwości co do skali problemu.
MEN chce ograniczyć dzieciom media społecznościowe. Lubnauer mówi wprost
W środę 14 października, w Dniu Edukacji Narodowej, Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało wypowiedź wiceministry Katarzyny Lubnauer dotyczącą obecności dzieci w mediach społecznościowych. Słowa przedstawicielki resortu były stanowcze. Jej zdaniem najmłodsi nie powinni mieć swobodnego dostępu do wszystkich treści, które pojawiają się w sieci.
Zobacz także:
Katarzyna Lubnauer podkreśliła, że dostęp dzieci do mediów społecznościowych musi zostać ograniczony. Zwróciła uwagę na to, że wiele materiałów publikowanych w internecie nie jest dostosowanych do wieku młodych użytkowników. To wyraźny sygnał, że kwestia bezpieczeństwa dzieci w sieci zajmuje ważne miejsce w działaniach i wypowiedziach przedstawicieli MEN.
- Musimy ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych. Wiele treści dostępnych w internecie nie jest dostosowanych do ich wieku - mówiła wiceministra. Jej słowa o godzinie 9:53 przekazało MEN na platformie X.
Rząd pracuje nad przepisami, które mają ograniczyć dostęp do mediów społecznościowych dzieciom poniżej 15 roku życia. ubnauer potwierdziła w środowym „Porannym Ringu”, że przygotowania do projektu już trwają. Nowe regulacje mają dotyczyć m.in. TikToka, Instagrama i Facebooka.
Dziecko siedzi w pokoju obok? MEN ostrzega przed złudnym poczuciem bezpieczeństwa
To jednak nie wszystko. Katarzyna Lubnauer skierowała również bezpośredni apel do rodziców. Zwróciła uwagę, że samo przebywanie dziecka w domu, nawet tuż obok dorosłych, nie gwarantuje mu bezpieczeństwa w świecie cyfrowym. Problem może pozostawać niewidoczny, choć telefon lub komputer znajduje się dosłownie na wyciągnięcie ręki.
Przedstawicielka MEN zaapelowała, aby rodzice interesowali się tym, co ich dzieci robią w internecie i z jakimi treściami mają kontakt. Podkreśliła, że obecność dziecka w sąsiednim pokoju nie oznacza automatycznie, że jest ono bezpieczne. To szczególnie istotne ostrzeżenie w czasach, gdy dostęp do sieci stał się częścią codzienności wielu rodzin.
Wypowiedź wiceministry pokazuje, że resort zwraca uwagę nie tylko na same platformy społecznościowe, ale również na rolę dorosłych. Kontrola treści, rozmowy o aktywności w internecie i zainteresowanie cyfrowym życiem dzieci nabierają w tym kontekście szczególnego znaczenia. MEN wyraźnie wskazuje, że rodzice nie powinni pozostawać obojętni.
Padł apel do rodziców. Co dalej z dostępem dzieci do internetu?
Stanowisko Katarzyny Lubnauer pojawiło się przy okazji Dnia Edukacji Narodowej, kiedy przedstawiciele ministerstwa poruszali również inne kwestie dotyczące uczniów, nauczycieli i bezpieczeństwa w szkołach. Wśród omawianych spraw znalazły się między innymi planowane zmiany przepisów dotyczących bezpieczeństwa na terenie placówek oświatowych.
Jednak to słowa o mediach społecznościowych mogą szczególnie zainteresować rodziny. Ograniczenie dostępu dzieci do takich usług oznaczałoby istotną zmianę w ich codziennym korzystaniu z internetu. Na tym etapie nie wiadomo jednak, czy zapowiedź przełoży się na konkretne przepisy, jakie rozwiązania mogłyby zostać przyjęte i kogo dokładnie miałyby objąć.
Jedno jest pewne – Ministerstwo Edukacji Narodowej publicznie wskazało problem niedostosowanych do wieku treści internetowych i potrzebę ograniczenia dostępu dzieci do mediów społecznościowych. Rodzice otrzymali przy tym jasny apel, by uważniej przyglądać się cyfrowej aktywności swoich pociech. Teraz kluczowe będzie to, czy za stanowczymi słowami pójdą konkretne działania.
Obserwuj nas na Google







