Kierowcy w całej Polsce muszą przygotować się na wzmożone kontrole. Policja bierze pod lupę nie tylko zachowanie za kierownicą, ale również stan samochodów. Szczególnie uważni powinni być właściciele aut, którzy niedawno wprowadzali zmiany w ich wyposażeniu.
Policja rusza z kontrolami 24 października. Na celowniku siedem rzeczy
W sobotę 24 października 2026 roku rozpoczyna się ogólnopolska akcja związana z bezpieczeństwem na drogach. Funkcjonariusze drogówki będą sprawdzać między innymi oświetlenie i stan techniczny pojazdów. Dla części kierowców kontrola może zakończyć się nie tylko mandatem, ale również zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego.
Zobacz także:
Policjanci skupią się na siedmiu obszarach. Sprawdzą trzeźwość i stan psychofizyczny kierujących, wyposażenie samochodów, sposób przewożenia pasażerów oraz dzieci, a także korzystanie z pasów bezpieczeństwa. Pod lupą znajdzie się również zachowanie wobec pieszych i inne działania zagrażające bezpieczeństwu.
Jeden szczegół w samochodzie może oznaczać utratę dowodu rejestracyjnego
Szczególne znaczenie podczas kontroli będzie miało oświetlenie. Problem dotyczy między innymi kierowców, którzy zamontowali w reflektorach niehomologowane zamienniki LED. Choć takie żarówki mogą świecić jaśniej od tradycyjnych, ich stosowanie nie zawsze jest zgodne z przepisami.
Nie wystarczy więc, że nowa żarówka pasuje do fabrycznego gniazda. Liczy się także odpowiednia homologacja. Niedozwolone źródło światła może doprowadzić do zatrzymania dowodu rejestracyjnego i nałożenia mandatu. Policjanci będą zwracać uwagę również na źle ustawione oraz niesprawne reflektory.
Skala problemu jest ogromna. Według badań Instytutu Transportu Samochodowego aż 98 proc. kierowców doświadcza oślepiania przez inne pojazdy. Co więcej, nawet 80 proc. samochodów może mieć niewłaściwie ustawione światła. Jesienią, gdy szybciej zapada zmrok, takie zaniedbania stają się szczególnie niebezpieczne.
Mandaty mogą sięgnąć 3000 zł. To nie koniec niespodzianek
Kierowca poruszający się samochodem niesprawnym technicznie musi liczyć się z mandatem od 20 do nawet 3000 zł. Za jazdę bez wymaganych świateł po zmroku przewidziano 300 zł mandatu i sześć punktów karnych. W ciągu dnia podobne zaniedbanie oznacza 100 zł oraz dwa punkty karne.
Nie można też zapominać o światłach przeciwmgłowych. Ich nieprawidłowe używanie również może skończyć się karą. Przykładowo włączenie tylnych świateł przeciwmgłowych przy normalnej przejrzystości powietrza oznacza mandat w wysokości 100 zł i dwa punkty karne.
Kierowcy dostają szansę na bezpłatną kontrolę. Są konkretne terminy
Policyjnej akcji towarzyszy kampania Twoje Światła – Nasze Bezpieczeństwo. Już 24 października kierowcy mogą bezpłatnie sprawdzić ustawienie reflektorów na wybranych stacjach kontroli pojazdów. W przedsięwzięciu uczestniczy ponad 1500 takich punktów w całej Polsce.
Kolejne dni bezpłatnych badań zaplanowano na 7 i 21 listopada oraz 5 grudnia 2026 roku. To okazja, by sprawdzić oświetlenie przed kolejną podróżą. Zwłaszcza że nawet niewielki błąd w ustawieniu reflektorów może ograniczyć widoczność lub oślepiać innych uczestników ruchu.
Co ważne, zmiany w przepisach dotyczących niektórych zamienników LED są dopiero planowane. Według przedstawionego harmonogramu nowe rozwiązania dla świateł mijania, w tym popularnych typów H4 i H7, przewidziano na 2028 rok. Do tego czasu kierowcy powinni szczególnie dokładnie sprawdzać, czy zamontowane oświetlenie jest dopuszczone do użytku.
Obserwuj nas na Google







