Końcówka listopada przynosi istotny moment dla pracujących emerytów i rencistów. Chodzi o limity dodatkowych przychodów, które decydują o wysokości wypłat z ZUS. Obowiązujące progi są niższe niż w poprzednim okresie, a ich przekroczenie może oznaczać utratę części pieniędzy.
ZUS może zawiesić wypłatę. 30 listopada kończy się ważny okres
30 listopada 2026 roku kończy się okres obowiązywania limitów dorabiania, które weszły w życie 1 września. Do tego dnia osoby objęte ograniczeniami muszą liczyć się z dwoma progami przychodów. Pierwszy wynosi 6463,20 zł brutto miesięcznie, a drugi aż 12 003,10 zł brutto. Przekroczenie każdego z nich oznacza inne konsekwencje.
Zobacz także:
Jeżeli miesięczne zarobki przekroczą 6463,20 zł brutto, ZUS może zmniejszyć wypłacaną emeryturę lub rentę. Znacznie poważniejsza sytuacja pojawia się po przekroczeniu 12 003,10 zł brutto. W takim przypadku świadczenie może zostać całkowicie zawieszone za miesiąc, w którym przychód okazał się zbyt wysoki.
Niższe limity są skutkiem spadku przeciętnego wynagrodzenia. Według danych GUS w drugim kwartale 2026 roku wyniosło ono 9233,13 zł, podczas gdy kwartał wcześniej było to 9562,88 zł. Ponieważ progi dorabiania zależą od wysokości przeciętnej pensji, zmiana bezpośrednio wpłynęła na dopuszczalne zarobki świadczeniobiorców.
Nawet 989,41 zł mniej z emerytury. ZUS stosuje konkretne zasady
Nie każde przekroczenie limitu oznacza natychmiastowe wstrzymanie całej wypłaty. Jeżeli dodatkowy przychód przekroczy 6463,20 zł, ale nie będzie wyższy niż 12 003,10 zł brutto, świadczenie zostanie pomniejszone o kwotę przekroczenia. ZUS nie może jednak potrącić więcej, niż przewidują ustalone maksymalne kwoty zmniejszenia.
Od marca 2026 roku maksymalna obniżka emerytury oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wynosi 989,41 zł. W przypadku renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy jest to 742,10 zł. Natomiast renta rodzinna, do której uprawniona jest jedna osoba, może zostać zmniejszona maksymalnie o 841,05 zł.
Nie wszyscy emeryci stracą pieniądze. Ta grupa może dorabiać bez limitów
Ograniczenia nie dotyczą wszystkich seniorów. Osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny, czyli 60 lat w przypadku kobiet i 65 lat w przypadku mężczyzn, mogą co do zasady dorabiać bez limitów. Inaczej jest w przypadku wcześniejszych emerytów oraz części rencistów, którzy muszą kontrolować wysokość swoich przychodów.
Ważny wyjątek dotyczy osób otrzymujących emeryturę podwyższoną do kwoty minimalnej. Od 1 marca 2026 roku wynosi ona 1978,49 zł brutto. Jeżeli dodatkowe zarobki przekroczą wysokość dopłaty do minimum, ZUS może wypłacić emeryturę bez tego podwyższenia. Dlatego nawet po osiągnięciu wieku emerytalnego warto znać zasady rozliczania przychodów.
ZUS może zażądać zwrotu świadczeń za trzy lata. Jeden obowiązek jest kluczowy
Osoby objęte limitami muszą poinformować ZUS o podjęciu pracy i przewidywanych zarobkach. Służy do tego formularz EROP. Dodatkowo każdego roku, najpóźniej do końca lutego, należy przekazać zaświadczenie lub oświadczenie o przychodach osiągniętych w poprzednim roku kalendarzowym.
Brak zgłoszenia może mieć dotkliwe skutki. Jeżeli ZUS ustali, że świadczenie było wypłacane w zawyżonej wysokości, może zażądać zwrotu nienależnie pobranych pieniędzy nawet za trzy lata wstecz. Gdy przychody zostały prawidłowo zgłoszone, ewentualny zwrot obejmuje ostatni rok.
30 listopada nie jest jednak terminem na składanie dokumentów ani dniem automatycznego wstrzymania wypłat. To ostatni dzień obowiązywania wskazanych limitów. Od 1 grudnia rozpocznie się kolejny okres z nowymi progami dorabiania.
Obserwuj nas na Google







