Sprawa, która w sobotę postawiła na nogi warszawskie służby, doczekała się kolejnego ważnego momentu. Funkcjonariusze ujawnili materiał dokumentujący działania wobec podejrzanej. Wiadomo już, jak szybko dotarli na miejsce i kto odegrał kluczową rolę przed ich przyjazdem.

Policja pokazała nagranie z zatrzymania 21-latki. Ujawniono kulisy interwencji

Komenda Stołeczna Policji opublikowała nagranie związane z zatrzymaniem 21-letniej kobiety podejrzewanej o atak w szkole policealnej przy ulicy Mińskiej w Warszawie. Materiał dokumentuje działania funkcjonariuszy podjęte po niebezpiecznym zdarzeniu, do którego doszło w sobotę, 10 października 2026 roku.

Zobacz także:

Nagranie pojawiło się już po zatrzymaniu podejrzanej i ujawnieniu pierwszych informacji o poszkodowanych. Policja przekazała również szczegóły przebiegu interwencji. Okazuje się, że od zgłoszenia do pojawienia się funkcjonariuszy na miejscu minęły zaledwie cztery minuty.

To jednak nie policjanci jako pierwsi powstrzymali 21-latkę. Zanim patrol dotarł do budynku, zareagował jeden z pracowników szkoły. Mężczyzna zdołał obezwładnić kobietę i odebrać jej niebezpieczny przedmiot. Dzięki jego działaniom udało się zapobiec dalszemu zagrożeniu.

Po przyjeździe funkcjonariuszy podejrzana została zatrzymana, a następnie przewieziona do komendy. Rozpoczęły się czynności mające wyjaśnić przebieg zdarzenia. Opublikowany przez policję materiał pokazuje działania związane z zatrzymaniem, ale wciąż nie daje odpowiedzi na najważniejsze pytanie. Dlaczego doszło do ataku?

Nagranie z zatrzymania już ujawnione. Wiadomo, co wydarzyło się wcześniej w szkole

Do zdarzenia doszło około godziny 12.30, kiedy w budynku szkoły policealnej trwały zajęcia. Według ustaleń policji 21-letnia uczennica zaatakowała ostrym narzędziem osoby znajdujące się w pobliżu sekretariatu. Wśród poszkodowanych znalazła się nastolatka, która przyszła do placówki załatwić formalności.

17-latka chciała jedynie złożyć dokumenty. Tymczasem trafiła do szpitala z ranami ciętymi przedramienia. Lekarze ocenili, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowane zostały także dwie inne kobiety, w tym 24-latka, która ruszyła nastolatce na pomoc. Obrażenia obu nie wymagały hospitalizacji.

Właśnie w związku z tym zdarzeniem policja zdecydowała się pokazać materiał z działań wobec podejrzanej. Nagranie jest kolejnym elementem informacji przekazywanych opinii publicznej. Funkcjonariusze nadal jednak pracują nad ustaleniem pełnych okoliczności sobotniego zajścia.

21-latka zatrzymana, ale zagadka pozostaje. Policja ujawniła niepokojące ustalenia

Największą niewiadomą pozostaje motyw działania młodej kobiety. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że podejrzana i 17-letnia poszkodowana wcześniej się nie znały. To szczegół, który nabiera znaczenia w kontekście próby wyjaśnienia całej sprawy.

Jak przekazał komisarz Jacek Wiśniewski, zatrzymana nie chciała rozmawiać z policjantami ani współpracować podczas prowadzonych czynności. Mimo ujawnienia nagrania i kolejnych informacji służby nadal nie ustaliły, co skłoniło 21-latkę do takiego zachowania.

Policja odniosła się także do internetowych gróźb kierowanych ostatnio wobec placówek oświatowych. Na obecnym etapie nic nie wskazuje jednak, aby zdarzenie przy ulicy Mińskiej miało z nimi związek. Śledczy kontynuują wyjaśnianie sprawy, a opublikowane nagranie pozostaje jednym z ujawnionych materiałów dotyczących zatrzymania podejrzanej. Poniżej znajduje się nagranie udostępnione przez policję.