Sobotni poranek 10 października 2026 roku przyniósł mieszkańcom Zaporoża kolejną tragedię. Rosyjskie wojska przeprowadziły zmasowany atak na miasto, a celem uderzenia stały się budynki mieszkalne. Z każdą kolejną informacją przekazywaną przez ratowników skala dramatu stawała się coraz większa.

Rosyjskie bomby spadły na bloki mieszkalne. Bilans ofiar jest tragiczny

Do ataku doszło około godziny 5 rano czasu lokalnego, czyli 4 czasu polskiego. Rosyjskie wojska zrzuciły na Zaporoże pięć kierowanych bomb lotniczych KAB. Pociski trafiły bezpośrednio w wielopiętrowe budynki mieszkalne. W jednej chwili miejsca, w których mieszkali cywile, zamieniły się w teren akcji ratunkowej.

Zobacz także:

Pierwsze doniesienia nie oddawały jeszcze pełnej skali tragedii. Wraz z postępem prac ratowników liczba potwierdzonych ofiar rosła. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy przekazała, że w wyniku rosyjskiego bombardowania zginęło 20 osób. Wśród nich znalazło się troje dzieci.

To jednak nie koniec dramatycznego bilansu. Kolejnych 18 osób odniosło obrażenia, w tym również troje dzieci. Służby nadal przeszukują uszkodzone budynki, dlatego działania na miejscu nie zostały zakończone. Ratownicy pracują wśród zniszczonych konstrukcji, próbując dotrzeć do osób, które mogły pozostać pod gruzami.

Ponad osiem godzin pod gruzami. Ratownicy dokonali niezwykłego odkrycia

Wśród tragicznych wiadomości pojawiły się również informacje o uratowanych mieszkańcach. Ukraińskie służby wydobyły spod gruzów trzy żywe osoby. Szczególne emocje budzi historia kobiety, która przez ponad osiem godzin pozostawała uwięziona pod zawalonymi elementami jednego z budynków.

O jej uratowaniu poinformował szef ukraińskiego MSW Iwan Wyhiwski. Kobieta została wydobyta z ruin podczas trwającej akcji. Służby nie podały jednak szczegółów dotyczących jej stanu zdrowia. Sam fakt odnalezienia jej żywej po tak długim czasie pokazuje, jak ważne są kolejne godziny pracy ratowników.

Ratownicy nie zakończyli jeszcze przeszukiwania zniszczonych bloków. Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych potwierdziła, że działania ratownicze nadal trwają. W obliczu rosnącej liczby ofiar każda nowa informacja z Zaporoża ma ogromne znaczenie dla ustalenia ostatecznego bilansu ataku.

Zełenski reaguje na tragedię w Zaporożu. Wskazał na decyzję Donalda Trumpa

Na rosyjskie bombardowanie zareagował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Przywódca odniósł się nie tylko do tragedii mieszkańców Zaporoża, ale również do decyzji amerykańskiej administracji dotyczącej rosyjskiego paliwa. Jego komentarz był wymierzony w działania Moskwy i politykę Stanów Zjednoczonych.

Zełenski stwierdził, że Rosja odpowiedziała bombardowaniem Zaporoża na decyzję USA o zniesieniu części sankcji dotyczących rosyjskiego paliwa. Ukraiński prezydent powiązał tym samym sobotni atak z porozumieniem ogłoszonym poprzedniego wieczoru przez Donalda Trumpa i Władimira Putina.

Zgodnie z przedstawionymi informacjami porozumienie zakłada zawieszenie części ograniczeń dotyczących rosyjskiego paliwa. Rosja ma w zamian dostarczyć Stanom Zjednoczonym i innym państwom łącznie blisko pięć milionów ton oleju napędowego. Zełenski skrytykował tę decyzję w kontekście wydarzeń w Zaporożu.

Najważniejszy pozostaje jednak dramat mieszkańców miasta. Według danych przekazanych przez ukraińskie służby do sobotniego wieczoru potwierdzono śmierć 20 osób, w tym trojga dzieci. Osiemnastu rannych i wciąż trwająca akcja ratunkowa pokazują, że skutki porannego bombardowania pozostają bardzo poważne.