Sprawa wydarzeń z 30 października nabiera nowego wymiaru. Śledczy przekazali informacje dotyczące napastnika i decyzji sądu. Jednocześnie przed prokuraturą stoi ważne zadanie – wyjaśnienie okoliczności, które mogły mieć wpływ na przebieg dramatycznego zdarzenia.

Dramat w krakowskiej aptece. Kobieta chciała pomóc, nie spodziewała się takiej reakcji

Wszystko wydarzyło się 30 października rano w aptece przy ulicy Galla w Krakowie. Do środka wszedł młody mężczyzna, którego wygląd i zachowanie zwróciły uwagę jednej z pracownic. Kobieta uznała, że może potrzebować pomocy. Nie mogła przewidzieć, jak dramatyczny obrót przybierze ta sytuacja.

Zobacz także:

Według ustaleń przekazanych przez prokuraturę mężczyzna nagle wyciągnął nóż i zaatakował pracownicę apteki. Kobieta doznała złamania dłoni oraz obrażeń głowy i rąk. Wydarzenia rozegrały się w miejscu, do którego ludzie przychodzą po leki i pomoc. Tym razem to pracownice same znalazły się w niebezpieczeństwie.

Na reakcję pozostałych kobiet nie trzeba było długo czekać. Dwie pracownice ruszyły na pomoc koleżance i przyczyniły się do zatrzymania napastnika. Obie również odniosły lekkie obrażenia. Ich interwencja odegrała ważną rolę w zakończeniu dramatycznego zdarzenia.

Prokuratura ujawnia, kim jest napastnik. Ten szczegół zwraca uwagę

We wtorek 3 listopada Prokuratura Okręgowa w Krakowie przekazała nowe informacje o zatrzymanym. Okazuje się, że mężczyzna jest studentem jednej z krakowskich uczelni. W chwili zdarzenia przebywał jednak na urlopie dziekańskim. To jeden z nowych faktów ujawnionych przez śledczych.

Jeszcze większe znaczenie dla dalszego postępowania ma kwestia stanu psychicznego zatrzymanego. Jak poinformowała prokuratura, zastosowano przepis umożliwiający odstąpienie od przesłuchania mężczyzny i ogłoszenia mu zarzutów. Nie oznacza to jednak końca sprawy. Przeciwnie – śledczy mają przed sobą kolejne czynności.

Prokuratura wystąpiła do sądu o zastosowanie trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił ten wniosek. Oznacza to, że zatrzymany pozostanie w areszcie, podczas gdy prowadzone będą dalsze działania mające wyjaśnić wszystkie okoliczności ataku.

Śledczy badają kluczową kwestię. Od tego mogą zależeć dalsze losy sprawy

Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk, sprawa dotyczy usiłowania zabójstwa jednej z pokrzywdzonych oraz spowodowania lekkich obrażeń ciała u dwóch pozostałych kobiet. Jednocześnie z uwagi na stan psychiczny zatrzymanego odstąpiono od formalnego ogłoszenia mu zarzutów.

Teraz śledczy zamierzają przesłuchać świadków, przeanalizować nagrania z monitoringu i uzyskać opinie biegłych lekarzy. Szczególne znaczenie będzie miało ustalenie, czy mężczyzna był poczytalny w chwili zdarzenia. To kwestia, która może istotnie wpłynąć na dalszy przebieg postępowania.

Choć od wydarzeń w krakowskiej aptece minęło już kilka dni, nadal nie wszystkie okoliczności zostały wyjaśnione. Wiadomo, że ucierpiały trzy kobiety, a podejrzewany o atak mężczyzna został tymczasowo aresztowany. Teraz kluczowe będą ustalenia biegłych oraz materiał dowodowy zgromadzony przez prokuraturę.