Jeszcze kilka miesięcy temu wszystko wskazywało na kolejny ważny rozdział w historii jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich grup metalowych. Nowy album po latach przerwy rozbudził nadzieje fanów. Nikt nie spodziewał się, że wkrótce pojawi się wiadomość, która przyćmi muzyczne plany.

Nie żyje Tomasz Demolka Molka. Polski metal stracił wyjątkową postać

Nie żyje Tomasz Demolka Molka, wieloletni perkusista i współzałożyciel zespołu NoNe. Muzyk miał zaledwie 52 lata. Informacja o jego śmierci została przekazana przez Studio Tatuażu Demolka Tat2, które artysta założył w Bydgoszczy. Wiadomość opublikowana w mediach społecznościowych poruszyła środowisko muzyczne.

Zobacz także:

Molka przez lata był jedną z ważnych postaci polskiej sceny ciężkich brzmień. Współtworzył NoNe od końca lat 90. i jako jedyny członek grupy nieprzerwanie uczestniczył w jej działalności. Jego charakterystyczna gra na perkusji towarzyszyła zespołowi podczas kolejnych etapów kariery.

Szczególnie bolesny jest moment, w którym nadeszła informacja o odejściu muzyka. W lutym 2026 roku NoNe wydało album Beyond the Light, kończąc niemal dziesięcioletnią przerwę wydawniczą. Zespół planował również koncerty promujące nowe nagrania. Teraz przyszłość tych planów pozostaje niepewna.

Bliscy przekazali bolesną wiadomość. Padła ważna prośba

Komunikat opublikowany przez Studio Tatuażu Demolka Tat2 pokazuje, jak wielką stratą jest odejście 52-latka dla osób, które znały go osobiście. Współpracownicy wspominają go nie tylko jako właściciela studia i utalentowanego artystę, ale przede wszystkim jako przyjaciela, który pomagał innym spełniać marzenia.

Przyczyna śmierci Tomasza Molki nie została podana do publicznej wiadomości. Bliscy zwrócili się z prośbą o „powstrzymanie się od pytań dotyczących okoliczności tego wydarzenia”.To wyraźny apel o spokój w czasie, gdy rodzina i przyjaciele mierzą się z bolesną stratą.

Glaca pożegnał przyjaciela. Te słowa chwytają za serce

Wiadomość o śmierci perkusisty dotknęła również artystów, z którymi współpracował przez lata. Szczególnie osobiste pożegnanie zamieścił Glaca, lider Sweet Noise. W swoim wpisie wspomniał Tomasza Molkę jako przyjaciela i wspaniałego, prawdziwego człowieka.

Dorobek Demolki wykraczał daleko poza działalność w NoNe. Muzyk współpracował z Sweet Noise i Flapjack, a także zajmował się obsługą techniczną perkusji w Acid Drinkers. Wraz z NoNe nagrał osiem albumów studyjnych i występował u boku takich zespołów jak Machine Head, Soulfly czy Hatebreed.

Molka angażował się również w organizację Black Star Fest, wydarzenia poświęconego pamięci Aleksandra Olassa Mendyka. Poza muzyką rozwijał swoją drugą pasję – tatuaż. Prowadzone przez niego bydgoskie studio stało się rozpoznawalnym miejscem na mapie regionu.

Dziś pozostają nagrania, wspomnienia koncertów i prace, które tworzył przez lata. Odejście Tomasza Demolki Molki zamyka ważny rozdział w historii NoNe. W chwili, gdy grupa ponownie nabierała rozpędu, jej wieloletniego perkusisty zabrakło. Dla bliskich i fanów to strata, z którą trudno się pogodzić.