Studenckie grupy w komunikatorach służą zwykle do wymiany informacji o zajęciach i egzaminach. Tym razem jednak rozmowa przybrała zupełnie inny obrót. Wpis jednej z uczestniczek wywołał tak duży niepokój, że trzy osoby zdecydowały się powiadomić służby. Policjanci nie zlekceważyli zgłoszenia.

19-letnia studentka z Warszawy zapowiedziała coś przerażającego. Padła konkretna liczba

Do zdarzenia doszło w Warszawie, a w centrum sprawy znalazła się 19-letnia studentka jednej z prywatnych uczelni. Jak wynika z informacji przekazanych 16 października 2026 roku, młoda kobieta miała opublikować na studenckim czacie wiadomości dotyczące planowanego ataku podczas zajęć.

Zobacz także:

Największe obawy wzbudziła treść jej zapowiedzi. Studentka miała twierdzić, że należy do grupy osób posługujących się nożami, a jej zadaniem jest zaatakowanie siedmiu osób na uczelni. Niepokojący wpis nie pozostał niezauważony. Uczestnicy rozmowy uznali, że sytuacja wymaga reakcji.

W wiadomościach 19-latka poruszała również temat swojej przeszłości. Wspominała o trudnych doświadczeniach z czasów liceum. Według jej własnej relacji miała być wówczas prześladowana przez nauczycieli. Nie wiadomo jednak, czy te wspomnienia miały jakikolwiek związek z późniejszymi zapowiedziami.

Trzy osoby zgłosiły sprawę policji. Reakcja funkcjonariuszy była natychmiastowa

Nie wszyscy uczestnicy studenckiego czatu poprzestali na przeczytaniu niepokojących wiadomości. Trzy osoby zdecydowały się zawiadomić policję. To właśnie ich zgłoszenie doprowadziło do interwencji funkcjonariuszy z warszawskiej Ochoty.

Policjanci zatrzymali 19-letnią studentkę, a następnie przeszukali jej mieszkanie. Sprawa nie zakończyła się jedynie na wyjaśnieniach. Młoda kobieta usłyszała zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec trzech osób. Informacje o podjętych działaniach przekazało RMF FM.

Na studentkę nałożono również konkretne ograniczenia. Została objęta dozorem policyjnym, a dodatkowo otrzymała zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych oraz kontaktowania się z nimi. Oznacza to, że sprawa ma dla niej poważne konsekwencje prawne, choć samo postawienie zarzutów nie przesądza o winie.

Policja sprawdziła już ponad 187 tysięcy placówek. Liczby robią wrażenie

Zatrzymanie warszawskiej studentki nastąpiło w okresie wzmożonej czujności służb po tragicznych wydarzeniach w Ostrołęce i Leszczydole-Nowinach. Policjanci prowadzą szeroko zakrojone działania związane z bezpieczeństwem w placówkach edukacyjnych, a ich skala jest ogromna.

Według danych podanych 16 października sprawdzono już ponad 187 tys. szkół i innych instytucji. W ramach tych działań zatrzymano 192 osoby. Funkcjonariusze przyglądają się także treściom publikowanym w internecie, które mogą wskazywać na potencjalne zagrożenia.

Do piątkowego poranka, 16 października, odnotowano 506 zdarzeń, w których mogło dojść do popełnienia przestępstwa. Policja apeluje, by nie ignorować podejrzanych zachowań i zgłaszać je odpowiednim służbom. Historia z warszawskiej uczelni pokazuje, jak poważne skutki może mieć jedna wiadomość zamieszczona na grupowym czacie.