Hulajnogi elektryczne stały się popularnym środkiem transportu wśród nastolatków. Wielu uczniów korzysta z nich każdego dnia, by szybko dotrzeć na lekcje. Jednak wystarczy jedna kontrola drogowa, żeby pozornie niewinny przejazd zakończył się poważnymi kłopotami.
Policjanci zatrzymali 14-latka w Świętochłowicach. Na jaw wyszły dwa przewinienia
Do zdarzenia doszło w piątek, 30 października 2026 roku, w Świętochłowicach na Śląsku. Funkcjonariusze drogówki zauważyli nastolatka poruszającego się hulajnogą elektryczną bez kasku ochronnego. Postanowili zatrzymać go do kontroli. Szybko okazało się, że brak kasku nie jest jedynym problemem.
Zobacz także:
14-latek nie miał również karty rowerowej ani innych wymaganych uprawnień do kierowania takim pojazdem. Policjanci wezwali więc jego matkę. To właśnie podczas rozmowy z 55-letnią kobietą wyszły na jaw okoliczności, które przesądziły o dalszym przebiegu interwencji.
Matka przyznała, że wiedziała o braku uprawnień syna. Mimo to pozwalała mu regularnie korzystać z hulajnogi elektrycznej. Chłopiec dojeżdżał nią codziennie do szkoły, a kobieta nie dostrzegała w tym niczego niewłaściwego. Funkcjonariusze nie uznali jednak takiego wyjaśnienia za wystarczające.
Matka dostała 2100 zł mandatu. Jeden szczegół okazał się wyjątkowo kosztowny
Konsekwencje kontroli były dotkliwe. Policjanci nałożyli na kobietę dwa mandaty o łącznej wartości 2100 zł. Pierwszy, wynoszący 100 zł, dotyczył dopuszczenia dziecka do jazdy bez obowiązkowego kasku. Drugi okazał się znacznie wyższy.
Za pozwolenie synowi na kierowanie hulajnogą elektryczną bez wymaganych uprawnień matka została ukarana mandatem w wysokości aż 2000 zł. To właśnie ten brak dokumentu miał największy wpływ na ostateczną kwotę. O sprawie śląska policja poinformowała 2 listopada 2026 roku.
Historia ze Świętochłowic pokazuje, jak kosztowne może być zlekceważenie zasad dotyczących młodych użytkowników hulajnóg. Co istotne, nie chodziło o niebezpieczny manewr czy przekroczenie dozwolonej prędkości. Podstawą mandatów było dopuszczenie nastolatka do jazdy bez spełnienia dwóch obowiązkowych warunków.
Nowe przepisy dotyczące hulajnóg. Rodzice muszą uważać na wiek i dokumenty
Od 3 marca 2026 roku minimalny wiek uprawniający do samodzielnej jazdy hulajnogą elektryczną po drodze publicznej wynosi 13 lat. Nie oznacza to jednak pełnej swobody. Osoby w wieku od 13 do 17 lat muszą mieć kartę rowerową albo odpowiednie prawo jazdy kategorii AM, A1, B1 lub T.
Kolejny obowiązek wszedł w życie 3 czerwca 2026 roku. Dzieci i nastolatki poniżej 16. roku życia muszą zakładać kask ochronny podczas jazdy hulajnogą elektryczną. W przypadku zatrzymanego 14-latka zabrakło zarówno wymaganego dokumentu, jak i ochrony głowy.
Policja nie przekazała informacji o dodatkowych konsekwencjach wobec samego chłopca. Wiadomo natomiast, że finansową odpowiedzialność poniosła jego matka. Dla innych rodziców to wyraźny sygnał, że nawet dobrze znana, codzienna trasa do szkoły nie zwalnia z obowiązujących przepisów.
Obserwuj nas na Google







