Wystarczy atrakcyjna oferta i obietnica szybkiej dostawy, by stracić oszczędności. Policja alarmuje o kolejnych oszustwach związanych ze sprzedażą opału. Jedna z wcześniejszych historii szczególnie pokazuje, do czego potrafią posunąć się nieuczciwi sprzedawcy.
Zapłaciła 6000 zł za węgiel. Pierwszy deszcz ujawnił szokującą prawdę
Mieszkanka Zawiercia na Śląsku była przekonana, że kupiła kilka ton węgla. Zapłaciła za opał 6000 zł. Początkowo nic nie wskazywało na to, jak bardzo została oszukana. Dopiero gdy spadł pierwszy deszcz, wyszło na jaw, co naprawdę otrzymała. Zamiast węgla sprzedano jej zwykłe kamienie pokryte czarną farbą.
Zobacz także:
Ta historia sprzed lat pokazuje, jak daleko potrafią posunąć się oszuści. Podobny przypadek odnotowano w Lublinie. Matce trojga małych dzieci sprzedano kamienie posypane miałem węglowym. Miały udawać pełnowartościowy opał. Obie sytuacje są dziś wyjątkowo wymownym ostrzeżeniem dla osób szukających tańszego ogrzewania.
Problem nie skończył się jednak na tamtych zdarzeniach. W październiku 2026 roku policjanci ponownie ostrzegają przed nieuczciwymi ofertami sprzedaży węgla, ekogroszku i pelletu. Tym razem przestępcy coraz częściej wykorzystują internet, gdzie kuszą atrakcyjnymi cenami i błyskawiczną dostawą.
Obiecali węgiel w 48 godzin. Senior stracił niemal 1600 zł
Do policjantów z Trzebnicy zgłosił się 67-letni mężczyzna, który znalazł w internecie ofertę sprzedaży węgla. Sprzedawca zapewniał, że zamówiony opał dotrze w ciągu zaledwie 48 godzin. Senior zdecydował się na zakup i przelał na wskazane konto blisko 1600 zł. Na dostawę czekał jednak bezskutecznie.
Podobny los spotkał 44-letniego mieszkańca gminy Dębowa Kłoda. Mężczyzna zamówił przez internet węgiel kamienny i wpłacił niemal 1500 zł zaliczki. Otrzymał nawet wiadomość potwierdzającą zaksięgowanie pieniędzy. Niedługo później kontakt ze sprzedawcą się urwał. Nie dostał ani opału, ani zwrotu pieniędzy.
Chciał kupić tani pellet. Z konta zniknęło prawie 3500 zł
Kolejny przypadek opisali policjanci z Parczewa. Tym razem ofiarą padł 72-letni mieszkaniec gminy Milanów. Senior szukał pelletu i natrafił na stronę z wyjątkowo korzystnymi cenami. Postanowił zamówić dwie tony opału. Zakup, który miał pomóc mu zaoszczędzić przed zimą, zakończył się stratą niemal 3500 zł.
Te przypadki łączy jeden szczegół. Klienci byli przekonani, że korzystają ze zwykłych ofert handlowych. Przestępcy wykorzystują właśnie takie zaufanie. Tworzą fikcyjne sklepy internetowe, zamieszczają fałszywe ogłoszenia, a niekiedy podszywają się pod działające firmy. Niska cena ma zachęcić do szybkiego przelewu.
Policja ostrzega przed zakupem opału. Jeden błąd może kosztować tysiące
Policjanci apelują, by przed zakupem węgla lub pelletu dokładnie sprawdzić sprzedawcę. Pomocne są dane firmy, opinie klientów oraz publiczne rejestry przedsiębiorców, takie jak CEIDG i KRS. Szczególną ostrożność powinny wzbudzać wyjątkowo tanie oferty oraz strony przypominające witryny znanych dostawców.
Funkcjonariusze radzą również, by zachować ostrożność podczas rozmów telefonicznych ze sprzedawcami i w miarę możliwości płacić dopiero przy odbiorze opału. Warto przechowywać potwierdzenia przelewów i korespondencję. Mogą okazać się ważne, jeśli sprawa trafi na policję.
Przed sezonem grzewczym atrakcyjna cena węgla czy pelletu może wydawać się prawdziwym ratunkiem dla domowego budżetu. Historie oszukanych klientów pokazują jednak, że pozorna okazja potrafi zamienić się w stratę kilku tysięcy złotych. A czasem wystarczy pierwszy deszcz, by odkryć, za co naprawdę się zapłaciło.
Obserwuj nas na Google







