Ostatnie miesiące nie rozpieszczały osób regularnie tankujących samochody. Rząd sięga po kolejne rozwiązania, by ograniczyć koszty paliwa. Teraz pojawił się nowy komunikat, który ma znaczenie dla milionów zmotoryzowanych Polaków.

Ceny paliw od 4 listopada ostro w dół! Minister podał konkretne kwoty

To wiadomość, która może poprawić humor kierowcom przed kolejną wizytą na stacji. We wtorek 3 listopada 2026 roku minister energii ogłosił nowe maksymalne ceny paliw. Zaczną one obowiązywać już w środę 4 listopada. Co najważniejsze, wszystkie trzy stawki będą niższe niż dzień wcześniej.

Zobacz także:

Za litr benzyny 95 kierowcy zapłacą maksymalnie 6,37 zł. W przypadku benzyny 98 górny limit wyniesie 7,24 zł, natomiast olej napędowy nie będzie mógł kosztować więcej niż 8,05 zł za litr. To właśnie te kwoty wyznaczą granicę cenową dla stacji paliw w całej Polsce.

Jeszcze we wtorek obowiązują wyższe limity. Benzyna 95 może kosztować maksymalnie 6,45 zł, benzyna 98 – 7,31 zł, a diesel – 8,14 zł. Oznacza to spadek odpowiednio o 8, 7 i 9 groszy na litrze. Przy tankowaniu 50 litrów różnica w maksymalnym koszcie wynosi od 3,50 zł do 4,50 zł, zależnie od rodzaju paliwa.

Stacje paliw muszą uważać. Za przekroczenie limitu grozi gigantyczna kara

Nowe stawki nie są jedynie wskazówką dla sprzedawców. To odgórnie ustalone maksymalne ceny, których stacje nie mogą przekraczać. Przepisy przewidują dotkliwe konsekwencje dla przedsiębiorców ignorujących ograniczenia. Kara za niestosowanie obowiązujących limitów może sięgnąć nawet miliona złotych.

Za zmianami stoi trzecia odsłona rządowego programu Ceny Paliwa Niżej, znanego jako CPN. Jego zadaniem jest ograniczenie wzrostu cen przy dystrybutorach i zmniejszenie wydatków kierowców. Mechanizm opiera się między innymi na czasowych rozwiązaniach podatkowych oraz urzędowym ustalaniu górnych stawek.

Obecny pakiet nie jest pierwszą próbą zahamowania wzrostu kosztów tankowania. Pierwszą odsłonę uruchomiono pod koniec marca 2026 roku, gdy ropa drożała w związku z konfliktem USA i Izraela z Iranem. Kolejne rozwiązania obowiązywały od 17 do 31 sierpnia. Teraz rząd ponownie korzysta z tego mechanizmu.

Wielkie pieniądze w tle obniżek. Koncerny paliwowe zapłacą nowy podatek

Za niższymi limitami kryje się również poważna zmiana dla branży paliwowej. Nowe przepisy przewidują 60-procentowy podatek od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Obejmie on wskazane przedsiębiorstwa produkujące paliwa oraz firmy posiadające koncesję na handel paliwami z zagranicą.

Danina ma dotyczyć nadzwyczajnych zysków osiąganych od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku. Podstawą wyliczeń będzie marża historyczna z 2025 roku, powiększona o 20 procent. Ustalono również minimalną marżę referencyjną wynoszącą 2 procent.

Skala całego przedsięwzięcia jest niemała. Według rządowych założeń pakiet wsparcia ma obowiązywać do końca 2026 roku, a jego koszt może osiągnąć około 5 miliardów złotych. Ustawę dotyczącą nadzwyczajnych zysków prezydent podpisał, kierując ją jednocześnie do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Na tym jednak nie kończą się ważne terminy dla kierowców. Już w środę 4 listopada ma zostać opublikowane kolejne obwieszczenie ministra energii, tym razem z maksymalnymi cenami na czwartek. Oznacza to, że sytuacja na stacjach nadal będzie zależała od następnych decyzji dotyczących limitów.