Zgłoszenie postawiło służby na nogi w czwartek, 15 października. Ratownicy musieli działać na trudnym terenie, gdzie ciężki pojazd znalazł się u podnóża wału przeciwpowodziowego. Szybko stało się jasne, że konieczny będzie specjalistyczny sprzęt.
Tragedia nad Wisłą. Pod ciągnikiem znajdowali się dwaj nastolatkowie
Do tragicznego wypadku doszło 15 października 2026 roku na terenie powiatu chełmińskiego w województwie kujawsko-pomorskim. Ciężki ciągnik rolniczy stoczył się ze stromego wału przeciwpowodziowego przy Wiśle. Pod maszyną zostały uwięzione dwie osoby. Jak się później okazało, byli to chłopcy w wieku 17 i 13 lat.
Zobacz także:
Za kierownicą ciągnika siedział starszy z nastolatków. Młodszy chłopiec był jego pasażerem. W pewnym momencie pojazd znalazł się poza wałem, a sytuacja wymagała natychmiastowej pomocy. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do strażaków dokładnie o godzinie 18:24.
Na miejsce skierowano aż sześć zastępów straży pożarnej. Wezwano także Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Technicznego Państwowej Straży Pożarnej. Jej udział był niezbędny ze względu na ciężar maszyny i konieczność dotarcia do osób znajdujących się pod pojazdem.
Ponad godzina dramatycznej akcji. Ratownicy robili wszystko, by dotrzeć do chłopców
Strażacy, którzy dotarli nad Wisłę, zastali ciągnik przegubowy po upadku z wału. Pod pojazdem znajdowało się dwóch uwięzionych nastolatków. Wydobycie ich wymagało skomplikowanych działań ratowniczych oraz użycia odpowiedniego wyposażenia.
Jak przekazał kpt. Kasper Korczak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chełmnie, samo uwalnianie chłopców trwało ponad godzinę. Dopiero po tym czasie ratownikom udało się dotrzeć do obu poszkodowanych i wydobyć ich spod ciężkiej maszyny.
Niestety, mimo długiej akcji nie udało się uratować życia nastolatków. Po wydobyciu chłopców ratownicy medyczni podjęli dalsze czynności. Po kilkunastu minutach stwierdzono śmierć obu poszkodowanych. Zginęli 17-letni kierowca ciągnika i jego 13-letni pasażer.
Policja bada okoliczności tragedii. Wciąż pozostają ważne pytania
Na miejscu wypadku rozpoczęły się działania policjantów, którzy pod nadzorem prokuratora ustalają dokładny przebieg zdarzenia. Najważniejsze pozostaje wyjaśnienie, dlaczego ciężki ciągnik rolniczy stoczył się z wału przeciwpowodziowego i co doprowadziło do tragedii.
Dodatkowym utrudnieniem dla służb okazały się zapadający zmrok oraz ukształtowanie terenu nad Wisłą. Młodsza aspirant Agnieszka Stankiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Chełmnie przekazała, że na tym etapie nie wiadomo jeszcze, czy ktokolwiek był świadkiem zdarzenia.
Śledczy muszą teraz odtworzyć okoliczności ostatnich chwil przed wypadkiem. Nie podano dotąd informacji, które pozwalałyby jednoznacznie wskazać przyczynę stoczenia się ciągnika. Nie wiadomo również, czy ktoś widział moment, w którym maszyna znalazła się poza wałem.
Tragedia w powiecie chełmińskim zakończyła się śmiercią dwóch bardzo młodych osób. Mimo zaangażowania licznych ratowników i ponadgodzinnej akcji ratunkowej nie udało się ocalić nastolatków. Odpowiedzi na pytania dotyczące przebiegu wypadku mają przynieść dalsze ustalenia policji i prokuratury.
Obserwuj nas na Google







