Chcesz, żeby w mieszkaniu pachniało jak w eleganckiej perfumerii, ale bez użycia chemicznych odświeżaczy? Potpourri to odpowiedź — mieszanka suszonych kwiatów, ziół i olejków eterycznych, która nie tylko wypełnia przestrzeń pięknym aromatem, ale też stanowi ozdobę wnętrza. I co najważniejsze: można je bez problemu zrobić samodzielnie, dopasowując zapachy do własnych upodobań.

Jak zrobić potpourri krok po kroku?

Podstawą domowego potpourri są suszone rośliny — najczęściej kwiaty, ale świetnie sprawdzają się też zioła, owoce, przyprawy, a nawet szyszki. Najlepiej wybrać takie składniki, które już same w sobie ładnie pachną. Róże, lawenda, jaśmin, skórki cytrusów, liście laurowe, goździki, cynamon... Opcji jest mnóstwo. Suszenie można przeprowadzić na kilka sposobów: w piekarniku, suszarce do grzybów lub po prostu zostawić składniki na kilka dni w przewiewnym miejscu.

Zobacz także:

fot. MargJohnsonVA/Adobe Stock

Kiedy rośliny będą już suche, czas je połączyć. W misce miesza się ulubione składniki, a potem dodaje kilka kropel olejków eterycznych — tu nie ma sztywnej receptury, wszystko zależy od tego, jaki zapach ma dominować. Dla świeżości: mięta i eukaliptus. Dla ciepła: wanilia i cynamon. Dla relaksu: lawenda i paczula. Żeby zapach utrzymał się jak najdłużej, dobrze jest dodać fiksatywę, czyli substancję utrwalającą aromat. Świetnie nadaje się do tego sproszkowany korzeń irysa albo rozdrobniona żywica benzoesowa. Gotowe potpourri można od razu wyłożyć do dekoracyjnych misek.

Przykładowe mieszanki do potpourri

Zaletą potpourri jest to, że można je idealnie dopasować do sezonu, nastroju albo wystroju wnętrza. Jesienią świetnie sprawdza się mieszanka z suszonych płatków róż, cynamonu, skórki pomarańczy i goździków — ciepła, korzenna i otulająca. Zimą warto dodać szyszki, anyż i nuty żywiczne, a latem sięgnąć po lawendę, jaśmin i cytrusy, żeby wprowadzić lekkość i świeżość.

fot. New Africa/Adobe Stock

Potpourri może być też dekoracją stołu — w eleganckim szklanym naczyniu lub drewnianej misie. Warto wtedy zadbać o kolorystykę. Fioletowe kwiaty, zielone liście i jasne dodatki będą wyglądać świeżo i stylowo. Z kolei wersja z szyszkami, suszonymi jabłkami i cynamonem pasuje do wnętrz w stylu rustykalnym. Można też tworzyć małe woreczki z potpourri i wkładać je do szuflad, szafek albo samochodu. 

Na co zwrócić uwagę, żeby zapach się utrzymał?

Domowe potpourri potrafi pachnieć przez wiele tygodni, pod warunkiem że dobrze się je przygotuje i zadba o jego „odświeżanie”. Kluczowy jest wybór składników — muszą być dobrze wysuszone, bez śladów pleśni czy wilgoci. Połączenie zapachów też nie może być przypadkowe. Zbyt wiele intensywnych nut sprawi, że mieszanka będzie męcząca. Warto więc najpierw stworzyć małą próbkę, zanim powstanie całość.

fot. Connect Images/Getty Images

Olejki eteryczne dodajemy stopniowo, a jeśli po czasie zapach zacznie słabnąć — wystarczy dodać kilka kropli, lekko przemieszać mieszankę i znów poczekać kilka godzin. Przechowywanie również ma znaczenie: potpourri nie powinno stać w miejscu narażonym na bezpośrednie słońce.