Jesień przynosi coraz krótsze dni i chłodniejsze wieczory. Wraz z końcem października Polaków czeka jeszcze jedna zmiana, której nie da się uniknąć. Choć podobna sytuacja powtarza się co roku, wciąż pojawiają się pytania o jej sens. Zwłaszcza że od dawna mówi się o całkowitym zakończeniu tego zwyczaju.

Zmiana czasu 2026 coraz bliżej. Tej nocy wskazówki zegarów pójdą w drugą stronę

W nocy z soboty 24 na niedzielę 25 października 2026 roku Polska przejdzie z czasu letniego na zimowy. Dokładnie o godzinie 3:00 zegarki cofniemy na 2:00. Oznacza to, że jedna godzina tej nocy powtórzy się jeszcze raz. Dla osób, które mogą pozwolić sobie na dłuższy odpoczynek, to wyjątkowo dobra wiadomość.

Zobacz także:

Dodatkowa godzina snu brzmi kusząco, ale nie każdy odczuje tę zmianę tak samo. Eksperci zwracają uwagę, że nawet przesunięcie czasu o zaledwie 60 minut może wpłynąć na rytm dobowy organizmu. Niektórzy mogą więc potrzebować chwili, aby przyzwyczaić się do nowych godzin funkcjonowania.

Jest też druga strona całej sytuacji. Po przejściu na czas zimowy wcześniej zacznie zapadać zmrok. Dla wielu osób oznacza to powroty do domu już po ciemku. Jesienne popołudnia staną się przez to jeszcze bardziej ponure, choć poranki według zegara będą jaśniejsze.

Nie wszyscy zyskają dodatkową godzinę snu. Dla części Polaków to zupełnie inna historia

Podczas gdy wiele osób będzie mogło dłużej zostać w łóżku, inni spędzą dodatkową godzinę w pracy. Dotyczy to między innymi pracowników ochrony zdrowia, transportu, energetyki oraz służb ratunkowych, którzy będą pełnić nocne dyżury podczas cofania zegarków.

W ich przypadku zmiana czasu nie oznacza więc odpoczynku, lecz wydłużenie nocnej zmiany. Dodatkowo przepracowana godzina powinna zostać odpowiednio rozliczona przez pracodawcę. To szczegół, o którym łatwo zapomnieć, gdy cała uwaga skupia się na możliwości dłuższego snu.

Koniec zmiany czasu miał być coraz bliżej. Dlaczego Europa nadal nie podjęła decyzji?

Sezonowe przestawianie zegarków nie jest nowym pomysłem. W Polsce obecny system funkcjonuje nieprzerwanie od 1977 roku. Pierwotnie jego celem było lepsze wykorzystanie światła dziennego. Dziś jednak coraz częściej pojawiają się głosy, że dalsze utrzymywanie tego rozwiązania nie ma sensu.

Temat zniesienia zmiany czasu od lat powraca również w Unii Europejskiej. Mimo wcześniejszych planów państwa członkowskie nie osiągnęły porozumienia w sprawie wyboru czasu, który miałby obowiązywać przez cały rok. Spór dotyczy przede wszystkim pozostawienia na stałe czasu letniego lub zimowego.

Właśnie dlatego zapowiadany od dawna koniec przestawiania zegarków nadal pozostaje nierozstrzygnięty. Nic nie wskazuje na to, aby noc z 24 na 25 października 2026 roku miała być ostatnią taką nocą w Polsce. Wszystko wskazuje więc na to, że temat jeszcze nie raz powróci i ponownie wywoła dyskusję.